fot. twitter.com/Marek_Pek

M. Pęk: Wybory prezydenckie są kluczowe dla Zjednoczonej Prawicy

Politycy obozu rządzącego nie ukrywają, że zbliżające się wybory prezydenckie będą sprawdzianem dla całej Zjednoczonej Prawicy. Do urn pójdziemy 10 maja.

W niedzielę 10 maja odbędzie się pierwsza tura wyborów prezydenckich. Druga, jeśli będzie konieczna, odbędzie się dwa tygodnie później – 24 maja.

Do tej pory chęć udziału w wyborach zadeklarowali: urzędujący prezydent Andrzej Duda, Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), Robert Biedroń (Lewica), Krzysztof Bosak (Konfederacja) oraz publicysta Szymon Hołownia.

– Oczywiście, że dla Zjednoczonej Prawicy te wybory są bardzo ważne, wręcz kluczowe. Prezydent jest absolutnie koniecznym ogniwem do tego, żeby dalej prowadzić zmiany w Polsce, uchwalać ustawy. Przy prezydencie z innego środowiska politycznego będzie to bardzo trudne. Układ tych sił politycznych jest taki, że będzie to kampania wszyscy przeciwko Andrzejowi Dudzie. Jest oczywistym, że urzędujący prezydent jest faworytem – mówi senator PiS Marek Pęk.

Rejestracja komitetu wyborczego, zebranie 100 tys. podpisów poparcia i zgłoszenie kandydata na prezydenta – są wśród pierwszych czynności wyborczych, które trzeba będzie wykonać przed wyborami.
Prezydent jest wybierany na pięcioletnią kadencję i może być ponownie wybrany tylko raz. Prezydentem może zostać polski obywatel, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 35 lat.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj