M. Morawiecki szuka większości parlamentarnej, obiecując realizację poszczególnych postulatów programowych wszystkich partii
Premier Mateusz Morawiecki szuka większości parlamentarnej, która poprze jego nowy gabinet. Szef rządu przedstawił pierwsze propozycje programowe, które zwierają najkorzystniejsze dla Polaków przedwyborcze obietnice wszystkich partii politycznych.
Mateusz Morawiecki przyznał, że nowy gabinet, który tworzy, będzie zupełnie inny od ustępującego rządu Zjednoczonej Prawicy.
– Nie przedstawiam tutaj pomysłów na trzecią kadencję Prawa i Sprawiedliwości. Nie. To jest pomysł na pierwszą kadencję Koalicji Polskich Spraw – zwrócił uwagę premier.
Mateusz Morawiecki chce tworzyć tę koalicję wspólnie z Polską 2050, Ludowcami, Lewicą, Konfederacją i częścią polityków Platformy Obywatelskiej. W pierwszej kolejności zapowiedział przedłużenie zerowego VAT-u na żywność.
– W portfelach polskich seniorów, zwykłych polskich rodzin, ma zostać więcej pieniędzy, bo inflacja wprawdzie spada, tak jak zapowiadaliśmy, ale cały czas jest na wysokim poziomie – zaznaczył szef rządu.
Przeciwnikiem tego rozwiązania jest typowany na ministra finansów w rządzie Donalda Tuska Andrzej Domański. Nowy poseł nie chce też przedłużenia wakacji kredytowych w obecnej formie. Polityk nie potrafi również powiedzieć, kiedy rozpoczną się prace nad podniesieniem kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł, co było sztandarowym postulatem Platformy Obywatelskiej.
– Czy będzie to w pierwszym miesiącu, czy będzie to rozciągnięte na kolejne miesiące – to jest przedmiot ustaleń z naszymi koalicjantami – mówił Andrzej Domański.
Mateusz Morawiecki stwierdził, że Platforma Obywatelska jest niewiarygodna, za to postulat związany z kwotą wolną od podatku jest gotowe spełnić Prawo i Sprawiedliwość.
– Konfederacja zaproponowała, aby było to do poziomu minimalnego wynagrodzenia i rosło wraz z minimalnym wynagrodzeniem – oznajmił.
Nie wiadomo, co będzie z kredytem zero procent zapowiadanym przez Platformę Obywatelską. Gwarancji realizacji kluczowych postulatów dotyczących poprawy sytuacji mieszkaniowej w Polsce nie otrzymała partia Razem, współtworząca nową koalicję w ramach Lewicy. Jej przewodniczący, Adrian Zandberg, zadeklarował jednak poparcie dla gabinetu Donalda Tuska.
– Nie obejmujemy ministerstw, ponieważ nie udało nam się przekonać pozostałych partii, które będę tę większość tworzyć do tego, żeby dać gwarancję realizacji programów – oznajmił lider partii Razem.
Wychodząc naprzeciw postulatom Lewicy, które dotyczą mieszkalnictwa, premier Mateusz Morawiecki zapowiedział uwolnienie gruntów oraz większą deregulację. Zaoferował też Lewicy realizację innych jej postulatów.
– Jesteśmy gotowi na radykalne rozwiązania w myśl postulatów Lewicy, jesteśmy gotowi dokonać szybkiego, regulacyjnego unormowania równości płacowej pomiędzy kobietami i mężczyznami na podobnych stanowiskach – poinformował szef rządu.
Premier chce też, aby wdrażanie nowych zmian podatkowych było możliwe dopiero po ośmiu miesiącach. Kolejne postulaty to wprowadzenie płatności podatku VAT od faktur dopiero po ich opłaceniu, dotacje w wysokości 70 tys. zł na założenie firmy oraz wdrożenie formy dobrowolnego ZUS-u dla małych i średnich przedsiębiorców.
– To jest pierwsze połączenie postulatów PSL z naszymi, które prezentowaliśmy dla małych i średnich przedsiębiorstw – zaznaczył Mateusz Morawiecki.
Premier chce też realizacji największych projektów infrastrukturalnych, takich jak m.in. Centralny Port Komunikacyjny czy elektrownie atomowe. Obiecywał obywatelom, że za cztery lata będą zarabiać średnio 10 tys. zł miesięcznie. Na realizację tych postulatów – według premiera – pozwala dobra sytuacja gospodarcza oraz przewidywany przez ekonomistów dynamiczny rozwój gospodarki.
Szansę na utworzenie Koalicji Polskich Spraw są nikłe – uważa socjolog dr Jakub Koper.
– W tej chwili chodzi o to, żeby odbić władzę i pokazać, że to, co się działo przez ostatnie osiem lat, było niedobre dla Polski. Eurostat mówi co innego, wskaźniki mówią co innego, ale rządzą emocje – zaznaczył ekspert.
Mateusz Morawiecki pokazał Polakom, że alternatywa dla potencjalnego rządu Donalda Tuska jest cały czas możliwa. Wszystko jest jednak w rękach posłów, których wybrali.
TV Trwam News



