fot. flickr.com

M. Morawiecki: przyjęcie euro przez Polskę można rozważyć za 10-20 lat

Przyjęcie unijnej waluty można rozważyć za 10-20 lat, gdy Polska będzie bardziej podobna do krajów strefy euro pod względem wielu parametrów makro- i mikroekonomicznych – powiedział na dzisiejszej konferencji prasowej wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

Dziennikarze chcieli, by wicepremier odniósł się do wywiadu prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego dla dziennika „Rzeczpospolita”, który m.in. odpowiadał na pytanie, czy nie nadszedł czas na powrót do dyskusji o wejściu Polski do unii walutowej.

Mateusz Morawiecki podkreślił, że Polska nie jest jeszcze podobna pod względem struktury gospodarczej, branżowej, poziomu rozwoju i wynagrodzeń czy swobody przepływu usług między Polską, Francją, Niemcami, Holandią, do państw strefy euro.

„Jak będziemy za 10-20 lat bardziej podobni co do wielu parametrów makro- i mikroekonomicznych, to oczywiście można to rozważyć” – zauważył.

Wicepremier uznał, że takie rozważania nie stoją w sprzeczności ze zobowiązaniami akcesyjnymi Polski, istnieje natomiast sprzeczność z zapisem polskiej Konstytucji, która mówi, że środkiem płatniczym w Polsce jest złotówka. Mateusz Morawiecki wskazał, że tę sprawę należałoby rozstrzygnąć w referendum.

„To naprawdę jest temat wielowątkowy. Przestrzegałbym przed uproszczeniami takimi, jakie robi teraz opozycja – <<szybciutko wejdźmy teraz do strefy euro>>. Tak szybko jak byśmy weszli, tak szybko możemy tego żałować” – zaznaczył.

Zdaniem Mateusza Morawieckiego teoria konwergencji obszarów walutowych, „która weszła w praktykę wraz z utworzeniem strefy euro, jest brutalnie weryfikowana”. Podkreślił, że jedną z przyczyn ostatniego kryzysu były nierównowagi – w tym nierównowaga handlowa i nierównowaga w bilansie rachunku bieżącego – pomiędzy południową a północną częścią strefy.

„Południe Europy cierpi dzisiaj na niemożność dewaluacji własnej waluty, na brak możliwości emisji obligacji we własnej walucie, brak kontroli nad polityką monetarną i polityką stopy procentowej” – wskazał.

W opublikowanym w środę wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Jarosław Kaczyński był m.in. pytany, czy nie przyszedł czas, by wrócić do dyskusji o wejściu do unii walutowej.

„Nie, wejście do strefy euro będzie oznaczać, że albo złotówka zostanie wyceniona wysoko, co uderzy w nasz eksport, czyli w naszą gospodarkę – 45 proc. PKB to eksport, czyli w ostatecznym rachunku nasz poziom życia. Albo ocenimy ją nisko, ale to będzie oznaczać cios w naszą stopę życiową, spadek popytu, a więc również uderzenie w gospodarkę. Nie ma z tego ucieczki” – podkreślił prezes PiS.

PAP/RIRM

drukuj