fot. twitter.com

Liderzy Konfederacji: Idziemy z programem dobrej zmiany plus

Liderzy Konfederacji w dwóch podkarpackich okręgach wyborczych: Grzegorz Braun i Andrzej Zapałowski podkreślili w Rzeszowie, że ich ugrupowanie w kampanii wyborczej występuje z programem pozytywnym. Idziemy z programem dobrej zmiany plus – przekonywali.

Grzegorz Braun jest liderem listy Konfederacji w okręgu nr 23 obejmującym m.in. Rzeszów, natomiast Zapałowski lideruje liście w okręgu nr 22, który obejmuje m.in. Przemyśl i Krosno.

Grzegorz Braun podkreślił na konferencji prasowej, że w kampanii wyborczej Konfederacja występuje z programem pozytywnym.

„Idziemy z programem dobrej zmiany plus. Chcemy, żeby Polacy byli u siebie, na swoim, żeby byli wolnymi ludźmi, a nie niewolnikami, którzy czekają na łaskawy okruch rzucony z pańskiego stołu. My nie mamy programu przekupywania Polaków za ich własne pieniądze, które trzeba im wcześniej odebrać” – mówił.

Wśród postulatów programowych wymienił m.in. program powszechnej ulgi podatkowej. Dzięki niej – jak przekonywał kandydat – więcej pieniędzy zostanie w kieszeniach wszystkich Polaków.

„Mniej pieniędzy będzie natomiast w dyspozycji urzędników. Polacy lepiej wiedzą, jak dysponować swoimi pieniędzmi niż urzędnicy” – podkreślił Grzegorz Braun.

Kolejny punkt programu Konfederacji, to realne uzdrowienie sądownictwa poprzez parametryzację.

„Będzie to taki tachometr na sędziów. Dowiemy się jakie sędziowie proponują normy czasowe na dokonywanie przewidzianych przez procedurę czynności. To wszystko spowoduje, że obronimy się przed upolitycznieniem sądów, nie chcemy ręcznego sterowania, żeby politycy pociągli za sznurki. Z drugiej strony nie może być tak, że na najprostsze rozstrzygnięcia czeka się latami” – mówił.

Inne propozycje Konfederacji to m.in. bon oświatowy i kulturalny oraz bezpieczeństwo narodowe.

Grzegorz Braun zaapelował również do mediów o równe traktowanie wszystkich komitetów wyborczych. Zwracając się do lokalnych dziennikarzy prosił, żeby „nie przystępowali do tej zmowy przekłamania, którą zarządziły media centralne, warszawskie”.

Z kolei Andrzej Zapałowski przekonywał, że Konfederacja „na pewno przekroczy próg wyborczy w najbliższych wyborach”.

„Pytanie tylko o ile przekroczymy” – dodał.

Przypomniał, że w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego Konfederacja startowała jako Komitet Wyborczy Wyborców, a dziś „idziemy jako partia”.

„Wzięliśmy lekcję od tych ugrupowań, które były antysystemowe, miały duże poparcie, ale które uważały, że tylko na bazie ruchu społecznego można robić politykę. W tej chwili ich fragmenty znajdują się na listach innych ugrupowań. My od razu idziemy jako partia polityczna, z tym programem, który głosiliśmy w maju i teraz go potwierdzamy i dostaniemy od społeczeństwa bonus za trwałość” – ocenił Andrzej Zapałowski.

W majowych wyborach do PE Konfederacja KOWRiN, Braun, Liroy, Narodowcy uzyskała 4,55 proc. głosów.

PAP

drukuj