Liczba zakażonych koronawirusem w Polsce zbliża się do 21 tys. Eksperci: Sytuacja w najbliższych tygodniach będzie się normalizować

Liczba osób zakażonych koronawirusem w Polsce zbliża się do 21 tysięcy. Według ekspertów, sytuacja w najbliższych tygodniach będzie się normalizować. Resort zdrowia poinformował, że w połowie czerwca przymierza się do otwarcia sanatoriów i uzdrowisk.

Liczba zakażonych koronawirusem w Polsce wynosi obecnie 20 931 osób. Zmarły 993 osoby. Najwięcej chorych przybyło w sobotę na Śląsku – 179 osób. W przyszłym tygodniu mają się zakończyć testy na obecność koronawirusa dla pracowników przemysłu wydobywczego.

– Sytuacja może teraz wygląda groźnie, bo liczba zakażeń rośnie, ale to zmierza ku lepszemu. W momencie, kiedy wszystkie osoby będą przetestowane, napływ wyników pozytywnych się skończy – zapowiedział wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.

W szpitalach w całej Polsce z powodu zakażenia przebywa 2271 osób, ponad 80 tys. objętych jest kwarantanną, a blisko 20 tys. nadzorem epidemiologicznym. Wyzdrowiało blisko 9 tys. osób. W całym kraju na obecność koronawirusa przebadano ponad 670 tys. osób. Kolejne punkty pobierania testów na koronawirusa uruchomią Wojska Obrony Terytorialnej.

– Żołnierze WOT uruchomią punkty TEST&GO dla pracowników sezonowych w rolnictwie. Punkty do pobierania materiału biologicznego powstaną w Czerwińsku nad Wisłą oraz w Grójcu – napisał na Twitterze szef MON Mariusz Błaszczak.

Bezpłatnym testom na obecność koronawirusa będą pooddawani cudzoziemcy zatrudnieni w rolnictwie. Wciąż brakuje tu rąk do pracy. Jeśli właściciele gospodarstw nie zbiorą wszystkich plonów i poniosą straty, to czekają nas podwyżki na sklepowych półkach. Stąd decyzja rządu o bezpłatnych testach.

– Testy będą się odbywały w taki sposób, jaki rolnik sobie wybierze. W tych miejscach, gdzie jest duże skupisko, jest kilkanaście takich powiatów, gdzie rozpoczynają się zbiory truskawek, tam wojsko przeprowadzi poprzez wyjazdowe, mobilne punkty pomiaru, dokona wymazów pracowników. Koordynacją zajmuje się KRUS; będą wyznaczone miejsca, gdzie ci pracownicy będą musieli dotrzeć – wyjaśnił w rozmowie z Radiem Maryja minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski.

Takie rozwiązanie zachęci cudzoziemców do przyjazdu i pracy w Polsce. Rolników przekona natomiast do zatrudnienia pomocników bez żadnych obaw. Dotychczas na COVID-19 zachorowało w Polsce kilkunastu rolników.

TV Trwam News

drukuj