fot. PAP

Leszek Miller marszałkiem?

Szef SLD Leszek Miller przymierza się do fotela marszałka Sejmu, gdyby Ewa Kopacz została premierem – pisze jeden z dzienników.

Miller miał co najmniej dwa razy rozmawiać w ostatnich tygodniach z premierem Donaldem Tuskiem o rozwoju sytuacji po jego wyborze na szefa Rady Europejskiej. Jednym z możliwych scenariuszy jest wzmocnienie koalicji PO-PSL na poziomie parlamentarnym przez SLD.

W razie takiego porozumienia fotel marszałka Sejmu miałby zająć szef Sojuszu – twierdzi gazeta.

Krzysztof Zaremba politolog, kiedyś poseł PO, mówi że Miller z Tuskiem są od dawna umówieni na wspólne projekty polityczne.

– SLD to żadna opozycja. Z resztą warszawskie referendum pokazało, że SLD jest cichym koalicjantem Platformy. SLD słabnie i dla niego jedyną szansą jest podłączyć się pod obóz władzy Platformy. W związku z tym te rewelacje nie są pozbawione logiki. Zwrócił jednak uwagę na inną kwestię, tzn. kandydaturę marszałek Sejmu Ewy Kopacz na stanowisko premiera. Niestety, jeśli Tusk miał wątpliwe kwalifikacje moralne, intelektualne żeby być premierem, ale jeśli chodzi o Ewę Kopacz, to już jest tragedia – mówi Krzysztof Zaremba.    

Kandydatura Kopacz, jak wynika z informacji medialnych, jest niemal pewna. Dziś Donald Tusk ma się spotkać z obecną marszałek Sejmu i rozmawiać o przejęciu przez nią rządu.

RIRM

drukuj