Kubańskie media: reżim zmusił opuszczających więzienia do udziału w pochodzie z okazji 1 Maja
Kubańskie władze zmusiły osoby, które opuściły więzienia po odbyciu kary, do udziału w pierwszomajowym pochodzie, który w piątek przeszedł ulicami Santiago de Cuba na południowym wschodzie wyspy.
Niezależny portal Ciber Cuba poinformował w piątek, że do udziału w pochodzie pierwszomajowym władze zmusiły „kilkadziesiąt osób”, które w ostatnich dniach opuściły zakłady penitencjarne po odbyciu kary.
„Zostali oni zobowiązani do udziału w pochodzie groźbami powrotu do więzienia” – ustalił niezależny portal, nie precyzując, ilu z nich było więźniami politycznymi.
Jednym z głównych postulatów organizatorów tegorocznych pierwszomajowych pochodów na Kubie było żądanie zniesienia amerykańskiej blokady wyspy, a także zaprzestania przez administrację prezydenta Donalda Trumpa kierowania pogróżek pod adresem rządu w Hawanie.
Z szacunków pozarządowej organizacji praw człowieka, Prisoners Defender, wynika, że pod koniec kwietnia w zakładach karnych na Kubie przebywało co najmniej 1250 więźniów politycznych, czyli o ponad 50 więcej w porównaniu z marcem. Ostatnio do więzień trafili uczestnicy antyrządowych protestów przeciwko powszechnym przerwom w dostawach prądu.
Według władz Prisoners Defenders liczba osadzonych w więzieniach na Kubie jest obecnie największa od czasu antyrządowych demonstracji, jakie wybuchły na wyspie pomiędzy 11 a 17 lipca 2021 roku.
PAP



