Ks. dr hab. K. Bielawny: Po objawieniach gietrzwałdzkich rozpoczął się renesans modlitwy różańcowej

Bractw różańcowych, wspólnot Żywego Różańca było tak dużo w Polsce pod koniec XIX w., że to wyzwoliło pewien boom życia duchowego (…). Najważniejszym impulsem była odnowa duchowa i moralna młodych Polaków – powiedział ks. dr hab. Krzysztof Bielawny, ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego diecezji elbląskiej, w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

W tym roku obchodzimy 147. rocznicę objawień maryjnych w Gietrzwałdzie. W dniach od 27 czerwca do 16 września 1877 r. Maryja ukazała się ponad 160 razy trzynastoletniej Justynie Szafryńskiej i dwunastoletniej Barbarze Samulowskiej.

– Wydawałoby się, że po powstaniu styczniowym wszystko jest przegrane. Przyszła rusyfikacja, germanizacja. Polacy pozbawiani byli majątków (…). To, co się wydarzyło po objawieniach gietrzwałdzkich, nie ma sobie równych, do tego wszystkiego, co się działo. Ruch pątniczy był tak spontaniczny, ogromny, że w roku objawień do Gietrzwałdu przybyło pół miliona pątników z różnych dzielnic nieistniejącej Polski (…). Najliczniejszą grupą wiekową byli trzydziestolatkowie, czyli osoby, które miały już rodziny, dzieci. Kolejną grupą byli dwudziestolatkowie (…). Do najbliższej stacji Gietrzwałdu, czyli do Biesalu, przyjeżdżało sto wagonów po siedemdziesiąt osób. Ten lud się ciągle modlił, błagał Pana Boga, aby im błogosławił – mówił ks. dr hab. Krzysztof Bielawny.

W roku objawień Gietrzwałd liczył czterystu mieszkańców. Od połowy lipca 1877 r. ruch pątniczy zaczął narastać. Na 15 sierpnia do Gietrzwałdu przybyło około 20 tys. pielgrzymów. Na 8 września przybyło 50 tys. pątników.

Wieść się rozeszła, ponieważ zaczęła o tym pisać prasa. Informacje dostawały się do Polaków żyjących pod zaborami: rosyjskim, pruskim czy  austro-węgierskim. Polacy z różnych dzielnic przybywali do Gietrzwałdu – zaznaczył kapłan.

Podczas objawień Matka Boża przemawiała w języku polskim. Prosiła o odmawianie różańca.

W pierwszych dniach objawień Matka Boża nie prowadzi żadnego dialogu z wizjonerkami. Była przejmująca cisza (…) Pierwsze słowa Justyna Szafryńska wypowiedziała na prośbę ks. proboszcza Augustyna Weichsela, pytając Maryi: „Czego żądasz Piękna Pani?” Matka Boża odpowiedziała: „Chcę byście codziennie odmawiali różaniec”. Na początku objawienia były codziennie. Pod koniec lipca – trzy razy dziennie. 16 września – w ostatnim dniu objawień – Maryja prosiła: „Chcę byście gorliwie odmawiali różaniec” – przypomniał gość programu „Rozmowy niedokończone”.

Renesans modlitwy różańcowej rozpoczął się po objawieniach gietrzwałdzkich –  mówił duchowny.

Bractw różańcowych, wspólnot Żywego Różańca było tak dużo w Polsce pod koniec XIX w., że to wyzwoliło pewien boom życia duchowego (…). Najważniejszym impulsem była odnowa duchowa i moralna młodych Polaków – powiedział.

Dzisiaj mamy do czynienia z kulturowy rugowaniem Kościoła z przestrzeni społecznej – zauważył ks. dr hab. Krzysztof Bielawny.

Dzisiaj partia jest religią. Ma swojego przywódcę, ma swoją ideologię, ma swój kult. Są kapłani, którym oddaje się „cześć” i dlatego trzeba chrześcijaństwo wyrugować. Tylko że chrześcijaństwo daje nadzieję życia wiecznego, natomiast partia życia tylko tu i teraz – zwrócił uwagę.

Dlatego jesteśmy ciągle wezwani do tego, aby modlić się za Kościół.

Kościół jest naszą matką wspólną, tym dobrodziejstwem, które nam Chrystus dał w drodze ku wieczności. Dlatego z Kościołem diabeł będzie zawsze walczył, żeby nam zabrać tę wspólnotę, której na imię Kościół –  akcentował kapłan.

radiomaryja.pl

drukuj