fot. pixabay.com

Ks. dr hab. K. Bielawny: Dzisiaj tak ważne jest, by rodzice błogosławili swoje dzieci. Nie przeklinajmy, nie życzmy złego, ale błogosławmy

Objawienia z XIX i XX wieku są krzykiem Nieba do nawrócenia i zerwania z grzechem. W Gietrzwałdzie Maryja prosiła o codzienną, gorliwą modlitwę, która już wówczas była zaniechana przez wiele osób. Mówiła też o błogosławieństwie. Dzisiaj tak ważne jest także, by rodzice błogosławili swoje dzieci. Nie przeklinajmy, nie życzmy złego, ale błogosławmy – powiedział ks. dr hab. Krzysztof Bielawny, ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego diecezji elbląskiej, w środowym programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

W dniach od 27 czerwca do 16 września 1877 roku w Gietrzwałdzie Maryja ukazała się ponad 160 razy trzynastoletniej Justynie Szafryńskiej i dwunastoletniej Barbarze Samulowskiej. Ks. dr hab. Krzysztof Bielawny zaznaczył, że objawienia, do jakich doszło w Europie w XIX i XX wieku, są „krzykiem Nieba nad tym, co się działo po rewolucji francuskiej”.

– Cały obszar życia moralnego i duchowego był niszczony. (…) Był to więc krzyk Nieba do nawrócenia i zerwania z grzechem. Rewolucja sankcjonuje grzech jako normę w imię tolerancji. W 1791 roku we Francji zalegalizowano rozwody, wprowadzono związki cywilne. Później zmieniono kalendarz na rewolucyjny po to, żeby raz na zawsze zerwać z chrześcijaństwem. (…) Maryja w La Salette dopomina się m.in. o świętość niedzieli. (…) W Lourdes upomina się o modlitwę, ale jednocześnie wskazuje na poszanowanie podstawowych zasad życia społecznego, na czystość i nie niszczenie małżeństwa. (…) Ten krzyk jest prośbą i zachętą, aby się nawrócić i zerwać z grzechem – wskazał duchowny.

Ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego diecezji elbląskiej odnosząc się do orędzia gietrzwałdzkiego ocenił, że jest ono bardzo bogate. Jak podkreślił, na szczycie piramidy – jaka została nakreślona przez Matkę Bożą na Warmii – jest Eucharystia.

– Eucharystia jest źródłem i szczytem życia chrześcijańskiego. W orędziu gietrzwałdzkim zostało to potwierdzone. O co jeszcze prosi Matka Boża? Pamiętamy pierwsze słowa, które wypowiedziała, kiedy została zapytana: „Czego od nas żądasz?”. Odpowiedziała: „Proszę, abyście codziennie odmawiali Różaniec”. To pierwsze słowa. W ostatnim dniu, 16 września, Maryja powiedziała: „Odmawiajcie gorliwie Różaniec”. Pierwsze i ostatnie słowa są klamrą zamykającą orędzie gietrzwałdzkie. Patrząc na piramidę, na jednej ze ścian mamy więc prośbę o codzienną, gorliwą modlitwę, która już wówczas była zaniechana przez wiele osób – podkreślił ks. dr hab. Krzysztof Bielawny.

Gość Telewizji Trwam powiedział, że „kolejną ścianą jest błogosławieństwo, bo Maryja powiedziała, że zawsze będzie nas błogosławić, będzie nam towarzyszyć”.

– Błogosławieństwo, które powinno nam dzisiaj towarzyszyć, to pierwsze czytanie w Liturgii słowa, czyli błogosławieństwo przekazane Mojżeszowi przez samego Boga. Dzisiaj tak ważne jest także, by rodzice błogosławili swoje dzieci. Nie przeklinajmy, nie życzmy złego, ale błogosławmy – zaznaczył.

Ścianą orędzia gietrzwałdzkiego są również grzechy, które nas niszczą. Maryja była bowiem pytana o to, co będzie się działo z alkoholikami czy źle prowadzącymi się kobietami. Ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego diecezji elbląskiej przypomniał, że „takie osoby będą ukarane. Jest grzech, jest kara”.

– Wówczas był problem alkoholizmu. Było wiele karczm, rozpijano naród. Był to czas zaborów, kiedy nie mieliśmy własnej ojczyzny, a zaborca robił wszystko, żeby Polaka rozpić i pozbawić ziemi. (…) Chyba łatwiej byłoby dom zburzyć i wybudować nowy niż człowieka wydobyć z przypadłości grzechu, który nas zniewala. Pornografia, narkomania, hazard, alkoholizm. Jest wiele zniewoleń. A orędzie gietrzwałdzkie jest aktualne. Jak pomóc tym ludziom? Trzeba ich otoczyć modlitwą i niech zerwą z grzechem – wskazał ks. dr hab. Krzysztof Bielawny.

radiomaryja.pl

drukuj