fot. pixabay.com

Ks. bp T. Bronakowski: W naszej Ojczyźnie jednym z najpoważniejszych zagrożeń wiary i chrześcijańskiej moralności są nałogi

W naszej Ojczyźnie jednym z najpoważniejszych zagrożeń wiary i chrześcijańskiej moralności są nałogi, zwłaszcza nadużywanie alkoholu. Jeśli to się nie zmieni, to nie obronimy wiary, w której zostaliśmy ochrzczeni. Św. Andrzej Bobola mówi do nas, współczesnych Polaków: „Opamiętajcie się, nawróćcie się, nie lekceważcie grzechów, które grożą utratą życia wiecznego”. Niestety, to lekceważenie jest w naszej Ojczyźnie ogromne. W po długim majowym weekendzie większość mediów zamieściła informację o wysokiej liczbie nietrzeźwych kierowców zatrzymanych przez policję. Było ich aż 1804 – zauważył ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych Konferencji Episkopatu Polski, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam i Radia Maryja.

16 maja wspominamy św. Andrzeja Bobolę. Ks. bp Tadeusz Bronakowski wskazał, że powinniśmy naśladować tego wielkiego patrona w walce ze swoimi słabościami.

Wszyscy jesteśmy zaproszeni do ojczyzny niebieskiej. Powołał nas do niej Jezus Chrystus. On sam wyznaczył nam drogę przez przykład swojego życia. Naśladując Go, osiągniemy niebo. Ważne jest, aby pamiętać, że w tej ziemskiej pielgrzymce musimy walczyć ze swoimi słabościami, ze złem, musimy się trudzić. Powinniśmy też pamiętać, że nigdy nie jesteśmy sami. Jezus Chrystus jest zawsze blisko nas, są z nami Jego święci, którzy wzmacniają naszą nadzieję, zachęcają nas do walki i pomagają nam postępować na drodze świętości. Ta prawda wybrzmiała w homilii Ojca Świętego Piusa XI na kanonizację św. Andrzeja Boboli, która miała miejsce w 1938 roku. 16 maja będziemy obchodzić jego święto, warto więc zastanowić się, w jaki sposób naśladować tego wspaniałego patrona Polski w naszych czasach – mówił ks. bp Tadeusz Bronakowski.

W Polsce wiele osób boryka się z problemem alkoholowym. Święty Andrzej Bobola wzywa współczesnych ludzi do opamiętania się, ponieważ brak umiaru w spożywaniu alkoholu prowadzi do niszczenia zdrowa, a ponadto przyczynia się do przedwczesnej śmierci.

W naszej Ojczyźnie jednym z najpoważniejszych zagrożeń wiary i chrześcijańskiej moralności są nałogi, zwłaszcza nadużywanie alkoholu. Jeśli to się nie zmieni, to nie obronimy wiary, w której zostaliśmy ochrzczeni. Św. Andrzej Bobola mówi do nas, współczesnych Polaków: „Opamiętajcie się, nawróćcie się, nie lekceważcie grzechów, które grożą utratą życia wiecznego”. Niestety, to lekceważenie jest w naszej Ojczyźnie ogromne. W po długim majowym weekendzie większość mediów zamieściła informację o wysokiej liczbie nietrzeźwych kierowców zatrzymanych przez policję. Było ich aż 1804. Zdajemy sobie sprawę, że ta liczba byłaby o wiele, wiele większa, gdyby poddano kontroli trzeźwości wszystkich użytkowników ruchu drogowego. Świadczy to przede wszystkim o tragicznym w skutkach lekceważeniu swojego życia i życia bliźnich przez ogromną liczbę rodaków. Brak umiaru w używaniu alkoholu przez dorosłych czy sięganie po niego osób, które bezwzględnie nie powinny go pić, niszczy zdrowie i przyczynia się do przedwczesnej śmierci – wskazał duchowny.

Duchowny zauważył, że problem alkoholowy w polskich rodzinach jest na tyle duży, iż Polacy uważają, że świętowanie bez napoi alkoholowych jest niemalże niemożliwe.

64 procent Polaków twierdzi, że jeśli chodzi o dostępność alkoholu w naszej Ojczyźnie, która jest przecież o wiele za wysoka, nie potrzeba zmian ograniczających. Ma on być dostępny niemal zawsze i wszędzie. Alarmujący stan naszej mentalności obrazuje także skala wydatków na alkohol, który jest niebezpiecznym środkiem psychoaktywnym. Z badania rynku wynika, że w ubiegłym roku największy udział w wydatkach spożywczych Polaków miały alkohole. Na piwo wydaliśmy cztery razy więcej niż na kawę, a na wódkę trzy razy więcej niż na mleko i masło. Jeśli prawie połowa z badanych podczas długiego majowego planowała wydać na alkohol nawet połowę budżetu przeznaczonego na te dni, to znaczy, że dla tych osób alkohol jest czymś, bez czego nie potrafią spędzać wolnego czasu, bez czego nie potrafią żyć. Przeznaczajmy pieniądze na to, co nas wzmacnia i rozwija, a nie na alkohol, który tak często niszczy nasze rodziny i zdrowie – akcentował przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych Konferencji Episkopatu Polski.

radiomaryja.pl

drukuj