chiesacattolica.it

Ks. abp G. Crepaldi w wywiadzie dla vanthuanobservatory: Procesy przyspieszają, potrzeba nowej mądrości

Toczą się dwie wojny, na Ukrainie i w Strefie Gazy. Przed nami wybory do Parlamentu Europejskiego, które mogą okazać się przełomowe dla wielu kwestii. Następnie – wybory w USA. Bardzo niepokojącym zagadnieniem jest problematyka opieki zdrowotnej w skali globalnej (…). Ponadto tak zwana „transformacja” ekologiczna i cyfrowa wydają się osiągać moment, w którym będą musiały zapaść decyzje definitywne, w jednym bądź w drugim sensie. Nie mówię już o sztucznej inteligencji. Powiedziałbym więc, że tak, wkrótce trzeba będzie dokonać wyborów o wielkim znaczeniu, które będą wymagały głębokiej mądrości – powiedział ks. abp Giampaolo Crepaldi, emerytowany biskup Triestu, w wywiadzie dla anthuanobservatory.com. Tłumaczenia wywiadu dokonał o. Witold Hetnar CSsR.

Wywiad z biskupem Giampaolo Crepaldim na temat dynamiki dzisiejszych czasów.

Odnosi się wrażenie, że niektóre procesy ulegają dziś szczególnemu przyspieszeniu. Czuje się, że w wielu kluczowych dziedzinach może wkrótce dojść do wrzenia, co budzi strach, ale jednocześnie nadzieję na jakiś pozytywny przełom. Ks. abp Giampaolo Crepaldi jest emerytowanym biskupem Triestu i uważnym obserwatorem procesów zachodzących zarówno w społeczeństwie, jak i w Kościele, które ocenia w świetle Nauki Społecznej Kościoła, głównego przedmiotu swego zainteresowania i zaangażowania.

Ekscelencjo, czy zgadza się Ksiądz Biskup ze stwierdzeniem mówiącym o przyspieszeniu wielu procesów społecznych, zwłaszcza tych międzynarodowych, oraz z hipotezą dotyczącą możliwości wystąpienia istotnych wydarzeń przełomowych, oby pozytywnych, choć niewykluczony jest również ich dramatyczny obrót?

Toczą się dwie wojny, na Ukrainie i w Strefie Gazy. Przed nami wybory do Parlamentu Europejskiego, które mogą okazać się przełomowe dla wielu kwestii. Następnie – wybory w USA. Bardzo niepokojącym zagadnieniem jest problematyka opieki zdrowotnej w skali globalnej (…). Ponadto tak zwana „transformacja” ekologiczna i cyfrowa wydają się osiągać moment, w którym będą musiały zapaść decyzje definitywne, w jednym bądź w drugim sensie. Nie mówię już o sztucznej inteligencji. Powiedziałbym więc, że tak, wkrótce trzeba będzie dokonać wyborów o wielkim znaczeniu, które będą wymagały głębokiej mądrości.

Zacznijmy od Europy, która jest nam najbliższa (…). Jak Ksiądz Biskup widzi wybory do Parlamentu Europejskiego w czerwcu tego roku?

Myślę, że będzie to bardzo ważne wydarzenie polityczne. Wiemy, że parlament UE jest jedynym parlamentem na świecie, który nie ustanawia prawa, a zatem wybory te mogą wydawać się wydarzeniem bez większych praktycznych konsekwencji. Sądzę jednak, że tym razem będzie inaczej. Wśród obywateli Europy dojrzała krytyczna świadomość odnośnie superpaństwa i ideologicznych tendencji władz UE, zwłaszcza w ostatnich latach. Nie boję się powiedzieć, że ta Unia jest odległa od fundamentalnych zasad nauki społecznej Kościoła, zwłaszcza od zasady dobra wspólnego i od zasady pomocniczości. W szczególności jest zbyt uległa wobec ideologicznego ekologizmu, jest ucieleśnieniem etyki publicznej sprzecznej z potrzebami życia i rodziny.

Jak Ksiądz Biskup ocenia stanowisko Kościoła katolickiego wobec Unii Europejskiej? Kilka dni temu niemieccy biskupi wydali komunikat wzywający do niegłosowania na skrajnie prawicową partię.

Mówiąc o Kościele, możemy mieć na myśli wiele różnych rzeczywistości: jedną rzeczą jest Stolica Apostolska, inną – komisje europejskich episkopatów, jeszcze inną konferencje episkopatu, jak w przypadku, o którym Pan wspomniał. Nie mogę tutaj zagłębiać się we wszystkie te obszary, ale mogę ogólnie stwierdzić, że zauważam pewną słabość w proponowaniu zasad doktryny społecznej Kościoła w jasny i pozytywny sposób na wszystkich właściwych forach. Dostrzegam natomiast, iż dominuje wola podążania za agendą ustaloną przez przywódców politycznych Unii. Odnoszę wrażenie, że Kościół katolicki zbytnio przestrzega „dobrych manier” i unika dotykania jakichkolwiek nerwów, które zostały osłonięte poprzez praktykę polityczną Unii. Można tu wypomnieć przykład brak krytyki wobec oczywistego etycznego ujednolicania, które Unia narzuca narodom lub wobec dyskryminacji narodów, nie w pełni zgadzających się z Brukselą.

Jeśli chodzi o stanowisko niemieckich biskupów, uważam, że episkopat krajowy powinien interweniować w sprawach politycznych, poprzez określanie zasad, kryteriów oceny i dyrektyw działania, ale bez zajmowania stanowiska za lub przeciw jakiejś partii. Powinno się to jednak odbywać w sposób ciągły, a nie tylko doraźnie lub, co gorsza, instrumentalnie. Należałoby to czynić w sposób konsekwentny.

Chciałbym powrócić do zagadnień dotyczących Światowej Organizacji Zdrowia, traktatu pandemicznego, które chce się przeforsować w maju, oraz ogólnie do zagrożenia, jakie stanowi dziś polityczne zarządzanie opieką zdrowotną. Czy jest Ksiądz Biskup tym zaniepokojony, czy też uważa, że nie ma tu powodów do niepokoju?

Cała ta sprawa bardzo poważnie mnie martwi. I mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości kwestia ta zostanie rozwiązana w inny sposób. Najbardziej niepokojące są dwa aspekty. Pierwszy dotyczy „profilaktyki”, która jest obecnie rozszerzana na każdą sferę i opiera się na założeniu, że wszyscy obywatele są trwale chorzy. Prowadzi to do bezpośredniej politycznej kontroli populacji. Drugim niepokojącym aspektem jest to, że poziom determinacji skierowanej ku owemu „zapobieganiu”, przybiera cechu przechodzenia do transhumanizmu. Dlaczego, zamiast szczepić wszystkich, nie przeprogramujemy DNA nowo narodzonych? Ale pójście tą drogą byłoby bardzo, bardzo niebezpieczne. Uważam, że traktat pandemiczny WHO powinien zostać odrzucony i zablokowany. Istnieje zbyt wiele sygnałów, wskazujących że stanowiłby on punkt bez możliwości powrotu, krok w stronę totalitaryzmu zdrowotnego, który będzie związany nie tylko ze zdrowiem.

Pozostańmy jeszcze w tematyce zdrowotnej. Chciałbym zapytać Księdza Biskupa o dwa niedawne wydarzenia. Po pierwsze, Sąd Najwyższy stanu Alabama uznał, że zamrożone embriony są dziećmi. Po drugie, do włoskiego parlamentu wpłynął projekt ustawy „Bijące serce”, zgodnie z którym kobieta prosząca o aborcję powinna usłyszeć bicie serca noszonego przez siebie dziecka. Czy chciałby Ksiądz Biskup odnieść się do tych faktów?

Pierwszym moim odczuciem jest zadowolenie z obu tych inicjatyw. Absolutnie nie wolno rezygnować z walki z tzw. „prawem do aborcji” ani zmniejszać jej intensywności. Pozostaje ona „zasadą niepodlegającą negocjacjom”. Po słynnym orzeczeniu Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, który pozostawił decyzję ustawodawczą w sprawie aborcji w gestii poszczególnych Stanów, mieliśmy niestety referendum w Ohio, które potwierdziło aborcję, a teraz to orzeczenie przeciwko aborcji z Alabamy. Droga walki z aborcją zalegalizowaną przez państwo jest długa i trudna, ale – jak widać – nie jest niemożliwa. Jeśli chodzi o parlament włoski, myślę, że pojawienie się społecznego projektu ustawy zmusi partie do zdeklarowania się w kwestii życia. Partie lewicowe zdecydowanie opowiadają się za aborcją. Obawiam się, że nawet w partiach z większością centroprawicową jest wielu zwolenników aborcji. Wyszło to niedawno na światło dzienne w partii „Liga”, której przywódcy twierdzili, że nie należy dotykać tematyki aborcji. Nawet w regionach rządzonych przez tę partię, życie nie było odpowiednio chronione. Droga projektu ustawy przez parlament będzie wyboista, ale zobaczymy jak jest naprawdę, kto stoi po stronie życia a kto nie.

Chciałbym zakończyć tę rozmowę przypomnieniem, że w lipcu tego roku w Trieście odbędzie się Tydzień Społeczny włoskich katolików poświęcony demokracji. Będziemy mieli okazję wrócić do tego tematu w przyszłości, ale już teraz chcę zapytać: czego spodziewałby się Ksiądz Biskup od tego Tygodnia Społecznego?

Rzeczywiście pytanie jest trochę przedwczesne… jednakże nawiążę do pewnej wypowiedzi. Augusto Del Noce napisał w tygodniku „Il Sabato” z 11 lutego 1989 r., że zaangażowanie katolików w politykę nie może zakończyć się na „doprowadzeniu katolików do demokracji, rozumianej jako mającej sama w sobie wartość i niezależnej względem fundamentu jakim jest religia”. Otóż chciałbym, żeby ów Tydzień nie czynił tego, ale aby ustalił katolickie warunki, dzięki którym demokracja nie będzie rozumiana jako fundament ale jedynie jako forma sprawowania władzy. Nie chciałbym wywyższania obecnej demokracji, lecz oczekiwałbym jej zdecydowanej krytyki według kryteriów Doktryny Społecznej Kościoła, od Leona XIII do Jana Pawła II.

Dziękuję Ekscelencjo.

Rozmawiał Stefano Fontana. Tłumaczenie o. Witold Hetnar CSsR

Ks. abp Giampaolo Crepaldi w 1994 został podsekretarzem Papieskiej Rady Iustitia et Pax. 3 marca 2001 r. został mianowany przez Jana Pawła II sekretarzem tejże rady. W 2003 r. założył Międzynarodowe Obserwatorium Nauki Społecznej Kościoła im. kard. Van Thuâna. 4 lipca 2009 r. Benedykt XVI mianował go biskupem Triestu. 2 lutego 2023 r. papież Franciszek przyjął jego rezygnację z urzędu biskupa Triestu.

vanthuanobservatory.com/radiomaryja.pl

drukuj

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl