fot. PAP

Kryzys wewnętrzny w Argentynie

Ponad czterysta tysięcy ludzi wyszło na ulice. Domagali się wyjaśnienia okoliczności śmierci prokuratora Alberto Nismana. Chciał on przedstawić w parlamencie dowody przeciw urzędującej prezydent.

Wielka demonstracja mieszkańców Argentyny była wołaniem o pełne wyjaśnienie okoliczności śmierci prokuratora Alberto Nismana, a także o „niezależny wymiaru sprawiedliwości” w ich kraju.

– Mamy już dość wszystkiego, co się dzieje, tego wszystkiego, co zostało poplątane w tej historii – mówi mieszkaniec Chile.

Prezydent Cristina Fernández de Kirchner podejrzewana jest o tajne negocjacje z Iranem w sprawie najbardziej krwawego zamachu terrorystycznego w Argentynie z 1994 roku.

Eksplozja bomby w ośrodku kultury żydowskiej w Buenos Aires zabiła 85 osób. Iran nie zezwolił na ekstradycję swoich podejrzanych o terroryzm obywateli. Rząd Iranu oraz prezydent Argentyny mieli dążyć do zatuszowania udziału Teheranu w tym zamachu. Prokurator Alberto Nisman, który od 2004 roku prowadził w tej sprawie śledztwo, został w styczniu znaleziony martwy. Stało się to na dzień przed publicznym przedstawieniem zarzutów wobec głowy państwa. Policja bada podejrzenie śmierci samobójczej.

TV Trwam News/RIRM

drukuj