fot. PAP/Tomasz Gzell

Kryzys w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. 2,9 mld zł strat i zarzuty o brak kontroli właściciela

Problemy finansowe Jastrzębskiej Spółki Węglowej narastają. Po trzech kwartałach br. strata netto spółki wyniosła 2 mld 900 mln zł.

Przychody ze sprzedaży wyniosły 7 mld zł. Władze JSW podkreślają, że do pogorszenia wyników w dużej mierze przyczynił się odpis aktualizujący wartość aktywów trwałych o 648 mln zł, związany ze zdarzeniami w kopalni Knurów–Szczygłowice.

Spółka dodaje, że jej sytuację obciążają też niskie ceny węgla koksowego, presja importowa z Azji, niekorzystne kursy walut i trudna kondycja europejskiego hutnictwa.

Szef „Solidarności” w Jastrzębskiej Spółce Węglowej Sławomir Kozłowski zwraca uwagę, że trudna sytuacja spółki wynika z trzech głównych czynników.

– Sytuacja na rynkach wewnętrznych i zewnętrznych nie jest dla nas najlepsza. Drugi powód – który jest według mnie najbardziej istotny – to brak właściwego zarządzania spółką i brak zainteresowania tą spółką większościowego właściciela. Słyszymy o różnych rozwiązaniach, nie wszystkie są ideologiczne. Najważniejsze jest to, żeby w Jastrzębskiej Spółce, na tych kopalniach, gdzie węgiel służy do produkcji koksu; czyli jest związany z hutnictwem, odtworzyć front robót, ustabilizować produkcję, poprawić wynik firmy – czyli koszt jednostkowy – zaznacza Sławomir Kozłowski.

Szef Solidarności w Jastrzębskiej Spółce Węglowej ocenił również, że proponowane przez zarząd cięcia wynagrodzeń są najprostszym, ale niewłaściwym rozwiązaniem, ponieważ obniżenie płac nie zachęci pracowników do większego zaangażowania.

Dodał, że związkowcy w dalszym ciągu nie otrzymali spójnego i kompleksowego projektu restrukturyzacji spółki.

RIRM

drukuj