Krytyka rządowych propozycji zmian w OFE

Były premier Jerzy Buzek, związany z PO stwierdził w jednej ze stacji radiowych, że zmiany nie są dobre ani dla polskich emerytów, ani dla polskiej gospodarki, która opiera się w dużym stopniu na giełdzie i OFE. Nie można tego nie uwzględniać- tłumaczył.

Ekonomista i poseł Zbigniew Kuźmiuk zauważa, że Jerzy Buzek broni OFE, a nie mówi nic o losie przyszłych emerytów. Ekonomista przypomina, że reforma emerytalna była „dzieckiem” rządu Jerzego Buzka. Niestety – jak zauważa  – były premier nie mówi całej prawdy o operacji, którą przeprowadził z ówczesnym rządem AWS i UW w 1998 r.

Wyjaśnia, że oprócz utworzenia II filaru kapitałowego wprowadzono wówczas zmianę, która realnie obniżyła emerytury Polaków.

Zmiana stopy zastąpienia to oczywiście obniżenie, o ile w starym systemie emerytalnym ZUS ta stopa zastąpienia, czyli relacja przyszłej emerytury do ostatniego wynagrodzenia ubezpieczonego w całym systemie wynosiła ponad 60 proc., to w nowym systemie – dwufilarowym ta stopa zastąpienia miała wynosić około 30 proc. A więc w ten sposób emerytury w Polsce zostały obniżone o połowę i nikt o tym Polaków nie poinformował. Dlatego niestety prof. Buzek nie mówi całej prawdy o Otwartych Funduszach Emerytalnych. Jest rzeczywiście bardzo poważnie odpowiedzialny za to, że w przyszłości Polacy przechodzący na emerytury bez dodatkowych środków oszczędnościowych, albo bez wsparcia dzieci będą niestety skazani na żebractwo – powiedział poseł Zbigniew Kuźmiuk.

Poseł również krytycznie podchodzi do propozycji rządu Donalda Tuska. Zauważa, że rząd w pierwszej kolejności chce zaspokoić potrzeby budżetowe, bo tak należy patrzeć na próbę umorzenia obligacji.

Co więcej rząd chce przechwycić środki do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, tych którzy w ciągu 10 najbliższych lat przejdą na emerytury.

 – Propozycję oceniam bardzo krytycznie. Co więcej ona jest dziwaczna. W prawdzie mówi o możliwości wyboru przez ubezpieczonego tyle tylko, że ma być to wybór w odniesieniu do przyszłej składki, a nie tych środków, które ubezpieczony odłożył w OFE. Skoro umarza się część obligacyjną wszystkich ubezpieczonych w OFE, a następnie tym, którzy będą chcieli odejść proponuje się, żeby ich dotychczasowy uzbierany kapitał zainwestowany w akcje tam został. Mimo, że będą chcieli wrócić do ZUS jest to – moim zdaniem – propozycja dziwaczna, która nie obroni się w Trybunale Konstytucyjnym. W tym sensie uważam, że rzeczywiście rząd proponuje pociągnięcia nieczytelne – zaznaczył ekonomista.

 

RIRM

drukuj