Kraków: przez problemy formalne prawie 3 tys. mieszkańców nie może wymienić pieców i otrzymać dofinansowania

Niemal 3 tysiące mieszkańców Krakowa nie może wymienić pieców i otrzymać dofinansowania przez problemy formalne, w tym np. postępowania spadkowe – wskazuje Michał Drewnicki, radny PiS z Krakowa.

Od 1 września br. w stolicy Małopolski obowiązuje całkowity zakaz palenia  węglem, drewnem i innymi paliwami stałymi w kotłach, piecach i kominkach. Miasto przyjęło uchwałę antysmogową, za której złamanie grozi  grzywna nawet do 5 tysięcy złotych.

Tuż przed jej wejściem w życie radni PiS-u uzyskali informację od urzędników, że ok. 4 tys. pieców dalej nie jest wymienionych.

W części przypadków mieszkańcy nie mogą tego dokonać, nawet jeśli chcą – akcentuje Michał Drewnicki, wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa z PiS-u.

– W ok. 3 tysiącach przypadków sprawa nie jest tak jednoznaczna, tzn. mieszkańcy chcieli wymienić piec węglowy, natomiast ze względu na choćby toczące się postępowania spadkowe, na nieuregulowany status prawny danych nieruchomości, czyli kamienicy lub domu, ewentualnie mieszkania, nie mogli uzyskać dofinansowania ani nie mogli też przystąpić do tej wymiany. Natomiast ok. tysiąca osób po prostu stwierdziło, że nie będzie wymieniać pieca, bo się z decyzją nie zgadza, wobec czego prosiliśmy straż miejską, która będzie dokonywać tych kontroli, by w indywidualny sposób podchodziła do każdej sprawy, z dużym zrozumieniem – podkreśla Michał Drewnicki.    

W ostatnim czasie krakowski sąd skazał na miesiąc pozbawienia wolności mieszkańca, który palił w piecu centralnego ogrzewania drewnem i węglem.

Sąd rejonowy wymierzył mężczyźnie karę miesiąca ograniczenia wolności, zobowiązując go do wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne, w wymiarze 20 godzin.

RIRM

drukuj