fot. pixabay.com

Kraków: mężczyzna zabarykadowany w mieszkaniu – w rękach policji, przebywa w szpitalu

Mężczyzna, który zabarykadował się w sobotę w mieszkaniu przy ul. Fredry w Krakowie, ranił się nożem, trafił do szpitala. Pilnują go policjanci. 12-letniemu synowi agresora, który był z nim w mieszkaniu, nic się nie stało.

W sobotę rano mieszkańcy jednego z osiedli Nowej Huty usłyszeli krzyki kobiety, widzieli też jak szarpie ją mężczyzna. Miał on zabrać psa kobiecie i odjechać. Policjanci ustalili, że mężczyzna pojechał do własnego mieszkania w bloku przy ul. Fredry w Łagiewnikach. Zabarykadował się tam. Na miejsce wezwano policyjnych negocjatorów i antyterrorystów.

„Negocjacje policyjne pozwoliły, by wejść do mieszkania. Mężczyzna został zatrzymany w środku. Zastaliśmy tam też jego 12-letniego syna – cały i zdrowy został przekazany pod opiekę rodziny” – powiedziała Anna Zbroja-Zagórska z biura prasowego małopolskiej policji.

Jak dodała, 54-latek zabarykadowany w mieszaniu, ranił się nożem. Trafił do jednego z krakowskich szpitali, gdzie otrzymuje pomoc medyczną. Na miejscu pilnują go policja. Funkcjonariusze przeszukują mieszkanie przy ul. Fredry w Łagiewnikach.

PAP

drukuj