Kosowo: protest Serbów po zatrzymaniu osób oskarżanych o zbrodnie wojenne
W położonej na południu Kosowa wsi Pasjan, zamieszkanej głównie przez ludność serbską, kilkaset osób protestowało przeciwko zatrzymaniu pięciu Serbów podejrzanych o dokonanie zbrodni wojennych podczas wojny z końca lat 90. XX wieku – powiadomił we wtorek portal Balkan Insight.
Demonstranci oskarżyli w poniedziałek władze w Prisztinie o „chęć wygnania z Kosowa wszystkich Serbów”.
„Wzywamy siły NATO do ochrony”, „Zostali aresztowani, ale są niewinni” – napisali na transparentach protestujący.
W sobotę sąd w Prisztinie wydał decyzję o miesięcznym areszcie dla podejrzanych o popełnienie zbrodni wojennych przeciwko Albańczykom w regionie Gnjilane we wschodniej części Kosowa. Prokuratura powiadomiła, że wcześniej tego samego dnia te osoby zatrzymano w ramach wspólnej operacji kilku instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, która została przeprowadzona po wielomiesięcznym śledztwie.
Serbom zarzuca się udział w zbrodniach wojennych, takich jak umyślne zabójstwa, a także powodowanie obrażeń ciała i niewłaściwe traktowanie ludności cywilnej w kwietniu 1999 r., w czasie wojny kosowskich partyzantów z władzami ówczesnej Jugosławii.
„Zatrzymanych podejrzewa się o popełnienie zbrodni wojennych w mundurach serbskiej policji lub wojska” – przekazano w oświadczeniu prokuratury.
Prezydent Serbii, Aleksandar Vuczić, ocenił, że „milczenie społeczności międzynarodowej w tej sprawie jest żałosne”.
„Chcą pokazać wszystkim Serbom w Kosowie, że nie są tam mile widziani” – dodał szef państwa.
W poniedziałek na zamieszkiwanej w większości przez Serbów północy Kosowa zamknięto wszystkich dziewięć oddziałów Poczty Serbii, które – zdaniem kosowskich władz – funkcjonowały bez wymaganej licencji. Petar Petković, odpowiedzialny w rządzie Serbii za zagadnienia dotyczące Kosowa, oznajmił, że „Albin Kurti, premier Kosowa, prowokuje wojnę i jest to oczywiste”.
„Wszystko to dzieje się na oczach społeczności międzynarodowej” – zaznaczył Petar Petković cytowany przez agencję Tanjug.
Rzecznik Komisji Europejskiej, Peter Stano, ocenił, że „zamknięcie dziewięciu oddziałów Poczty Serbii na północy Kosowa jest jednostronnym i nieskoordynowanym krokiem władz Kosowa, naruszającym porozumienia osiągnięte przez Kosowo i Serbię w ramach dialogu nadzorowanego przez Unię Europejską”.
Ambasada USA w Prisztinie, cytowana przez portal KoSSev, oceniła, że „nieskoordynowane działania władz Kosowa zwiększają ryzyko dla obywateli i wojsk KFOR, sił pokojowych NATO w kraju, niepotrzebnie eskalują napięcia w regionie i podważają reputację Kosowa jako wiarygodnego partnera”.
PAP




