fot. PAP/Marcin Bielecki

Kontrole na granicy z Niemcami i Litwą od 7 lipca do 5 sierpnia

Kontrole na granicach z Niemcami i z Litwą zostaną przywrócone od 7 lipca do 5 sierpnia. Tak wynika z opublikowanego projektu rozporządzenia MSWiA. Na polsko-niemieckiej granicy funkcjonować będzie 50 przejść granicznych, a na granicy polsko-litewskiej – 13 przejść.

Zakres kontroli – jak zapisano – ma być dostosowany do stopnia zagrożenia porządku publicznego lub bezpieczeństwa państwa w związku z wystąpieniem poważnego zagrożenia nielegalną imigracją. Przywrócenie tymczasowych kontroli tych granicach zapowiedział wczoraj premier Donald Tusk.

Działania rządu na granicy są mocno spóźnione i wynikają z presji społecznej, której nasilania obawia się rząd Donalda Tuska – uważa doradca prezydenta Stanisław Żaryn. Ekspert zaznaczył, że ważne jest, jak realizacja tych zapowiedzi będzie wyglądać w praktyce.

– Może się okazać, że mamy do czynienia tylko z propagandowym hasłem, które nie zmieni nic w tej praktyce, którą widzimy na granicy polsko-niemieckiej. Sygnały, które docierają do mnie ze Straży Granicznej wskazują na jeden podstawowy problem: rząd zdecydował o bardzo mocnym obniżeniu wymogów, jakie Polska stawia Niemcom przy przekazywaniu, przesyłaniu migrantów z Niemiec do naszego kraju. Nie korzysta się przy tej okazji z żadnych procedur stosowanych wcześniej i często mamy do czynienia z przesyłaniem cudzoziemców po prostu na podstawie jakichś oświadczeń strony niemieckiej, bądź też oświadczeń tych migrantów, którzy do Polski są z powrotem zawracani – mówi Stanisław Żaryn.

Wcześniej rzecznik rządu w jednej ze stacji radiowych poinformował, że prawdopodobnie jeszcze dziś Polska przekaże organom UE oficjalną notyfikację w tej sprawie.

Adam Szłapka odnosząc się do medialnych doniesień o dziesiątkach tysięcy migrantów „przepychanych przez granicę” z Niemcami twierdził, że „jest to oczywista dezinformacja”.

Pytany o skalę pushbacków na naszej zachodniej granicy w ciągu ostatniego miesiąca, zasłaniał się, że dokładne dane ma MSWiA i twierdził, że „jest to kilkadziesiąt osób, może troszeczkę więcej”.

 

RIRM

drukuj