fot. PAP/Leszek Szymański

Komendant główny policji murem za policjantami, którzy zatrzymali agresywnego aktywistę Michała Sz.

Komendant główny policji broni w senacie policjantów, którzy zatrzymali Michała Sz., nazywanego Margot. Analiza wydarzeń potwierdza, że funkcjonariusze działali zgodnie z prawem odpowiadając na agresję protestującego tłumu.

27 czerwca, Warszawa. Grupa lewicowych aktywistów atakuje obrońców życia oraz próbuje zniszczyć samochód z anty-aborcyjnymi plakatami. Wśród agresorów jest Michał Sz. Sprawa trafia do prokuratury. 7 sierpnia sąd decyduje o dwumiesięcznym areszcie dla mężczyzny, który uważa, że jest kobietą i używa pseudonimu Margot.

– Było to zdarzenie klasycznie kryminalne – przypomniał wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

Środowiska LGBT próbowały nie dopuścić do zatrzymania mężczyzny. Zwołano spontaniczny protest, w trakcie którego doszło do starć z policją. Funkcjonariusze byli obrażani. Doszło do wielu naruszeń ich nietykalności.

– Faszyści, faszyści! –  skandowali lewaccy aktywiści.

Tłum planował wtargnąć do Bazyliki Świętego Krzyża. Istniało podejrzenie, że świątynia może zostać sprofanowana. W proteście uczestniczyło kilku posłów Lewicy i Koalicji Obywatelskiej. Opozycja po zajściach oskarżyła policję o brutalność i przekroczenie swoich uprawnień. Zażądała informacji MSWiA w Senacie.

– Uważamy, że policja działała w pełni profesjonalnie i adekwatnie do sytuacji. Środki przymusu bezpośredniego zastosowano zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – powiedział wiceminister Maciej Wąski.

Na oskarżenia pod adresem swoich podwładnych odpowiedział też komendant główny policji gen. inps. Jarosław Szymczyk. Prostował kłamstwa jakoby policja zatrzymywała przypadkowe osoby.

– Jakoś w żadnym depozycie nie było żadnych zakupów. Słynny już obywatel Włoch, który został zatrzymany, nie miał przy sobie żadnych zakupów – wskazał gen. insp. Jarosław Szymczyk.

Policja w ostatnich latach zachowuje się profesjonalnie – podkreślił dr Jakub Koper.

– Niezależnie, czy są demonstracje z prawa czy z lewa, reaguje tak samo. Reaguje coraz bardziej skutecznie. Dba o bezpieczeństwo w państwie polskim – mówił.

To, że policja działa dobrze, potwierdzają badania opinii publicznej. Od czterech lat formacja ma najwyższą ocenę wśród państwowych instytucji. Obecnie 80 procent Polaków ocenia policję dobrze. To o 5 procent więcej niż jeszcze dwa lata temu. Dbamy o bezpieczeństwo wszystkich – przekonywał szef policji.

– Nie ma znaczenia w sytuacji, gdy ktoś łamie prawo, jaką flagę nosi, jaki trzyma szalik, czy jaką ma legitymację w kieszeni – stwierdził gen. insp. Jarosław Szymczyk.

Zupełnie inaczej to wyglądało za czasów rządów PO–PSL. Między innymi w trakcie Marszów Niepodległości policja brutalnie atakowała ich uczestników.

Dochodziło też do prowokacji, które zlecał sam szef MSWiA Bartłomiej Sienkiewicz. Na słynnych taśmach ujawniono, że to on nakazał podpalenie budki przy rosyjskiej ambasadzie – przypomniał Mariusz Sieraczkiewicz, specjalista ds. mediów

– Opozycja wolałaby zapomnieć, to co było za ich czasów, a wykorzystuje to narzędziowo, bo to jest temat – powiedział Mariusz Sieraczkiewicz.

Po wydarzeniach z 7 sierpnia wielu policjantów pyta, ile mają jeszcze znosić oskarżeń i ataków, dlatego komendant główny apelował do polityków.

– Szanowni Państwo, szanujmy tych ludzi. Szanujmy tych ludzi, bo oni 7 sierpnia też dbali o bezpieczeństwo, wykonywali swoje zadania po to, żeby również chronić tych, którzy Krakowskim Przedmieściem wtedy spacerowali – podsumował gen. insp. Jarosław Szymczyk.

TV Trwam News

drukuj