fot. wikipedia

Kolejny stan USA przyjął ustawę o wolności religijnej

Parlament stanu Arkansas przyjął ustawę o wolności religijnej. Podobną ustawę przyjęła tydzień temu Indiana, a wcześniej kilkanaście innych konserwatywnych stanów. To odpowiedź na postępującą w całym kraju legalizację tzw. związków partnerskich osób tej samej płci.

W obliczu powtarzających się na całym świecie prześladowań historia założenia Stanów Zjednoczonych i ich doświadczenie w zakresie promocji wolności religijnej może być dziedzictwem dla innych narodów. Niestety, to co obserwujemy dzisiaj stanowi zupełne odrzucenie tego modelu, głównie przez reżimy ateistyczne oraz ideologie laickie.

Jednak zagrożenie wolności religijnej łączy się nie tylko z kryzysem wiary w Boga, ale również z zagubieniem prawdy o godności osoby ludzkiej. Głosowanie w Arkansas wzbudziło ogromne zainteresowanie w całych Stanach Zjednoczonych również z tej racji, że ma miejsce tydzień po podpisaniu podobnej ustawy o przywróceniu wolności religijnej w stanie Indiana.

Od tego momentu właściciele przedsiębiorstw czy różnych punktów usługowych jak np. firmy organizujące śluby, będą mogli, powołując się na tę ustawę, odmawiać usług niektórym klientom, w tym homoseksualistom czy lesbijkom.

Podobne ustawy, jak ta w Indianie i Arkansas, przyjęło już kilkanaście innych konserwatywnych stanów, a kolejne ją rozważają. Powszechnie uważa się, że to reakcja na postępującą w całym kraju legalizację związków osób tej samej płci. Dewiacyjne związki homoseksualne są prawomocnie dozwolone w 37 spośród 50 stanów oraz w stołecznym Dystrykcie Kolumbii.

TV Trwam News

drukuj