fot. PAP/EPA

Kolejny kraj skarży do unijnego TS obowiązkowe kwoty migrantów

Węgry skarżą do unijnego Trybunału Sprawiedliwości obowiązkowe kwoty migrantów. To kolejny kraj po Słowacji, który zdecydował się na taki krok. O rozdzieleniu 120 tys. nielegalnych uchodźców postanowili we wrześniu unijni ministrowie spraw wewnętrznych znaczną większością głosów.

Przeciwko były Czechy, Słowacja, Rumunia i Węgry. Słowacja oświadczyła później, że nie podporządkuje się tej decyzji i zaskarży ją przed unijnym sądem.

Parlament Węgier uchwalił w listopadzie ustawę dającą rządowi pełnomocnictwa do sądowego zaskarżenia obowiązkowych kwot.

Dr Lech Jańczuk, politolog, uważa za zasadne złożenie przez Węgry i Słowację skarg do Trybunału. Jak mówi, ustalenia Komisji Europejskiej ingerują w suwerenne decyzje państw narodowych.

– Jedną z tych kwestii jest kwestia migracyjna, tzn. państwa narodowe decydują o tym, kogo przyjmują a kogo nie przyjmują. Narzucanie obowiązkowych kwot jest – moim zdaniem – bezprawne. Tutaj ważnym czynnikiem w kwestii emigrantów jest fakt, iż w tej chwili tworzony jest fundusz w wysokości 3 mld euro, z którego będzie finansowane utrzymanie imigrantów w Turcji. Warto zwrócić uwagę, że do tego funduszu wpłynie tylko niewielka część z budżetu UE. Natomiast pozostałe państwa – w tym państwa Europy Środkowo-Wschodniej i Polska – będą musiały się do tego funduszu złożyć. Szacuje się, że Polska będzie musiała z to zapłacić ok. 71 mln euro – zwraca uwagę dr Lech Jańczuk.

We wrześniu Węgry przyjęły restrykcyjne przepisy dotyczące imigrantów. Przewidują one m.in. kary więzienia dla osób nielegalnie przekraczających granicę. Kraj ten jest krytykowany nie tylko za przepisy antyimigracyjne, ale też brutalne działania policji wobec uchodźców.

Czeski rząd zadecydował, że nie przyłączy się do słowackiego pozwu. Zdaniem premiera Bohuslava Sobotki działanie takie zagroziłoby pozycji Republiki Czeskiej w Unii Europejskiej.

RIRM

drukuj