fot. https://twitter.com/Straz_Graniczna

Kolejne próby nielegalnego przekraczania granicy

Nie ustają próby nielegalnego przekraczania polsko-białoruskiej granicy. W odpowiedzi na pogłębiający się kryzys migracyjny jeszcze w tym roku ma powstać specjalna zapora.

Ostatniej doby strażnicy graniczni odnotowali prawie 700 prób nielegalnego przekroczenia polsko-białoruskiej granicy. Zatrzymano 8 nielegalnych imigrantów. Tuż przy granicy z Polską, na wysokości Usnarza Górnego, koczuje ok. 25 migrantów – informuje ppor. Anna Michalska, rzecznik Straży Granicznej.

– Teraz zaczyna się okres zimowy, są obniżone temperatury, każdy nasz patrol funkcjonariuszy ze sobą zabiera na służbę ciepłą herbatę, posiłki, które są w zasadzie przeznaczone dla nich. Jednak mamy świadomość, że te posiłki w razie potrzeby oddamy nielegalnym imigrantom – mówi ppor. Anna Michalska.

Na granicy z Białorusią powstanie trudna do sforsowania zapora, która będzie uzbrojona w czujniki sejsmiczne i kamery. Koszt planowanej inwestycji to 1 mld 615 mln złotych. Trwają już prace nad projektem specustawy, która zakłada, że do tej inwestycji nie będą stosowane inne przepisy m.in. budowlane. Na potrzeby budowy możliwe będzie wywłaszczanie nieruchomości.

– Specustawa, o której w tej chwili mówimy, przewiduje możliwości skrócenia procesu budowlanego po to, aby realizowane były cele zabezpieczenia infrastrukturalnego na polskiej granicy – wyjaśnia Piotr Müller, rzecznik rządu.

Budowa zapory na granicy z Białorusią ma ruszyć jeszcze w tym roku. Nie będzie to betonowy mur. Projekt jest już gotowy. Jak zaznacza ppor. Anna Michalska, zapora nie powstanie na długości całej granicy.

– Przypominam, że ten odcinek w Nadbużańskim Oddziale Straży Granicznej ma naturalną zaporę, jaką jest rzeka Bug i jest to zapora dość skuteczna. O dokładnej długości na lądowej granicy poinformuję wkrótce. Na pewno nie będzie to cały odcinek granicy – podkreśliła rzecznik Straży Granicznej.

Ustawę o budowie zapory uchwalił Sejm. Teraz trafi ona do Senatu. Jednak mur nie rozwiąże problemu migracji. Takie zapory spełniają swoją funkcję, ale nie zapewniają 100 proc. szczelności – ocenia dr Radosław Tyślewicz z Akademii Marynarki Wojennej.

– Jeżeli będzie w przyszłości mur, to pewnie pojawią się podkopy albo tak jak w dawnych latach próby pokonywania muru berlińskiego konstrukcjami latającymi – wyjaśnia dr Radosław Tyślewicz.

Według wstępnych informacji Białoruś odsyła powoli migrantów, których wiza utraciła ważność. Jednak to nie oznacza jeszcze zakończenia kryzysu – dodaje dr Radosław Tyślewicz.

– Zobaczymy jeszcze, jak ta sytuacja się rozwinie. Na razie zbliżająca zima będzie zwiększać presję na państwa Unii Europejskiej do tego, aby zacząć ulegać kryzysowi wywołanemu przez Białoruś – podkreśla ekspert.

Szlak migracyjny zapewnił już dziesiątki milionów dolarów wpływów. Pieniądze trafiły m.in. do białoruskich instytucji państwowych.

– Wielkie zyski finansowe z procederu migracyjnego trafiają do tych podmiotów, które w ostatnich latach zostały ukarane na poziomie europejskim za działania agresywne reżimu białoruskiego, ale również trafiają do instytucji, które biorą bezpośredni udział w zachowaniach agresywnych przeciwko Polsce i Polakom – informuje Stanisław Żaryn, rzecznik koordynatora służb specjalnych.

Zyski z nielegalnej migracji czerpią m.in. lotnisko w Mińsku oraz białoruskie linie lotnicze Belavia.

TV Trwam News

drukuj