fot. PAP/EPA

Kolejna śmiertelna ofiara samopodpalenia w Bułgarii

Do kolejnego samopodpalenia doszło w Bułgarii w nocy z poniedziałku na wtorek – poinformowało radio publiczne. Desperackiego aktu dokonał 59-letni mężczyzna z miasta Harmanli, na południowym wschodzie kraju. Zmarł w wyniku doznanych obrażeń. 

Jest to dziewiąty wypadek samopodpalenia w Bułgarii od zimy. Sześć osób zmarło. Przyczyną większości samopodpaleń jest ubóstwo, a w kilku wypadkach brak możliwości spłacania kredytu i groźba utraty domu.

Fala samopodpaleń w Bułgarii rozpoczęła się w lutym, gdy w kraju wybuchły protesty przeciwko wysokim rachunkom za energię. Doprowadziły one 20 lutego do dymisji centroprawicowego rządu Bojko Borysowa i wyznaczenia na 12 maja przedterminowych wyborów parlamentarnych. Po wyborach parlamentarnych napięcie polityczne w kraju spadło, lecz samopodpalenia nie ustały.

Lekarze, socjologowie i inni eksperci nie potrafią wytłumaczyć fali samopodpaleń. Psychologowie zaznaczają jednak, że samospalenie jest aktem skrajnej desperacji i wynika z poczucia beznadziei, braku perspektyw na wyjście z sytuacji.

Psychologowie zarzucają mediom poświęcanie zbytniej uwagi tym czynom i wzywają do maksymalnej wstrzemięźliwości w ich relacjonowaniu. Wiadomości o samopodpaleniach, choć bez szczegółowych opisów, nadal pojawiają się w krajowych mediach.

Bułgaria jest krajem o najniższych dochodach w UE, a od lipca 2009 roku większość płac i emerytur jest zamrożona.

PAP/ RIRM

drukuj