fot. PAP

Kolejarze zapowiadają strajk w Przewozach Regionalnych

W połowie przyszłego miesiąca może dojść do strajku na kolei. Wcześniej, 6 listopada, kolejarze będą protestować przed resortem infrastruktury.  Związkowcy uzależniają przeprowadzenie ogólnopolskiego strajku od poparcia i podpisania przez marszałków województw planu restrukturyzacji spółki Przewozy Regionalne. Mają oni czas do piątku.

Jak napisał jeden z dzienników na razie zrobiło to siedem z szesnastu samorządów. Jednak niektóre już zapowiedziały, że tego nie zrobią.

Kolejarze chcą koncentracji spółek i stworzenia jednego podmiotu.

Program naprawczy zakłada oddłużenie Przewozów Regionalnych poprzez wniesienie do spółki – za pośrednictwem Agencji Rozwoju Przemysłu – 750 mln zł. Z tego 600 mln zł miałoby zostać przeznaczone na spłatę długu.

Leszek Miętek, przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych, mówi, że przygotowany plan restrukturyzacji to krok niewystarczający, ale idący w dobrym kierunku.

Ci marszałkowie, którzy są właścicielami i odpowiadają za spółkę Przewozy Regionalne nie chcą się zgodzić na to, ażeby tę spółkę uzdrowić. To jest rzecz niepojęta. My czekamy na decyzję pani minister, która uzdrowi system Przewozów Regionalnych, że marszałkowie podpiszą porozumienia ws. oddłużenia i wprowadzenia inwestora strategicznego i będą kontynuowane rozmowy na temat koncentracji spółek regionalnych;  i tego my oczekujemy. Jeżeli to nie będzie spełnione – nie cofniemy się przed strajkiem, bo my w tym momencie nie mamy żadnego wyjścia – zaznacza Leszek Miętek.

Przewozy Regionalne to największy przewoźnik pasażerski w kraju, który

jest zadłużony. Bez wsparcia stanie na krawędzi bankructwa. Obecny program restrukturyzacji zakłada, że w tym roku z firmy ma odejść 8 proc. z 9,5-tysięcznej załogi. Związki zawodowe sprzeciwiają się temu.

RIRM

drukuj