fot. PAP/Paweł Supernak

Koalicja rządząca zamierza nielegalnie walczyć z prezydentem Karolem Nawrockim?

Premier Donald Tusk zapowiedział wdrażanie koalicyjnych pomysłów nawet przy sprzeciwie nowego prezydenta Karola Nawrockiego. Opozycja ostrzega, że to zapowiedź walki z prezydentem i kontynuacji stosowania nielegalnych metod.

Prezydent elekt Karol Nawrocki prezentuje poglądy odmienne o rządzącej koalicji. W specjalnym orędziu premier Donald Tusk mówił o dalszych planach swojego gabinetu.

Będziemy przedkładać gotowe już projekty ustaw, ale – jeśli trzeba – będziemy rządzić i podejmować decyzje, także przy próbującym blokować dobre zmiany prezydencie. Doświadczenie już mamy – mówił szef rządu.

To zapowiedź kontynuacji programu wyborczego – przekonuje rządząca koalicja.

– Rząd jest powołany do tego, aby rozwiązywać problemy Polaków – podkreślił poseł Jakub Rutnicki z Platformy Obywatelskiej.

Deklaracja premiera niepokoi jednak polityków opozycji. Obawiają się oni kolejnych nielegalnych uchwał większości sejmowej.

– Od 18 miesięcy mamy pełzający zamach stanu i napad tej władzy na różne instytucje. Gdyby wygrali te wybory, to prawdopodobnie by zdemolowali już cały kraj. Pierwsze zadanie przed panem prezydentem to jest to, jak uspokoić tę sytuację – zaznaczył poseł Michał Wójcik z Prawa i Sprawiedliwości.

Spodziewamy się powtórki z okresu kadencji prezydenta Lecha Kaczyńskiego, gdy był atakowany przez Donalda Tuska – powiedział poseł Adam Andruszkiewicz z PiS. Szef Platformy przegrał w 2005 r. wybory prezydenckie z kandydatem Prawa i Sprawiedliwości.

– Niestety wówczas został uruchomiony tzw. przemysł nienawiści, pogardy wobec prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Donald Tusk już wtedy wpadł na pomysł głębokiej polaryzacji i on dzisiaj niezwykle skrupulatnie to kontynuuje – podkreślił Adam Andruszkiewicz.

Donald Tusk chciał wielokrotnie upokorzyć prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W 2008 r. blokował udział głowy państwa w szczycie Rady Europy w Brukseli. Nie chciał też udzielić rządowego samolotu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.

– Była walka o to, kto ma reprezentować Polskę na forach międzynarodowych, była później walka o to, kto ma reprezentować Polskę – i w jaki sposób – na uroczystościach katyńskich. Wiemy, że to się skończyło tragicznie, więc Tusk ma bardzo dużo na sumieniu – przypomniał prof. Mieczysław Ryba, historyk i komentator polityczny.

Prezydent Lech Kaczyński był ośmieszany przez media liberalno-lewicowe. Politycy Platformy Obywatelskiej umniejszali jego działaniom.

– Jeżeli zamach, to powiedziałbym: jaka wizyta, taki zamach – tak ówczesny marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski, komentował ostrzelanie konwoju z prezydentem Lechem Kaczyńskim w 2008 roku w Gruzji.

– To było żenujące, uwłaczające ówczesnemu prezydentowi – zwrócił uwagę poseł Kazimierz Smoliński z PiS.

Prezydent Karol Nawrocki również będzie celem ataków rządu Donalda Tuska. Musi to wytrzymać i wytrzyma, mając silny charakter – przekonywał poseł Zbigniew Bogucki z PiS.

– Nie będzie ze strony Karola Nawrockiego jako prezydenta (mówił o tym jasno w kampanii) zgody na światopoglądowe szaleństwo, na atak na życie, na te wszystkie zielone szaleństwa, Mercosur, Zielony Ład, wpuszczanie nielegalnych migrantów – mówił parlamentarzysta.

Zwolennicy Platformy Obywatelskiej po zwycięstwie Karola Nawrockiego zaczęli już atakować w internecie jego najbliższą rodzinę, w tym jego siedmioletnią córkę.

TV Trwam News

drukuj