fot. PAP/Piotr Matusewicz

Koalicja rządowa naciska na prezydenta Karola Nawrockiego, by podpisał ustawę wiatrakową

Koalicja rządowa naciska na prezydenta Karola Nawrockiego, by podpisał ustawę wiatrakową. Zakłada ona także zamrożenie cen prądu do końca roku. To polityczna pułapka – mówi kierownictwo Kancelarii Prezydenta i sugeruje zawetowanie ustawy. Niewykluczone, że prezydent przedstawi własną ustawę – tylko o mrożeniu cen energii.

Premier Donald Tusk odwiedził farmę wiatrową na Bałtyku.

– Warto sobie uświadomić, że będziemy – jako Polska – dysponowali jednymi z największych, najpotężniejszych turbin wiatrowych i najnowocześniejszymi farmami wiatrowymi na morzu w Europie i na świecie – zaznaczył premier Donald Tusk.

Inwestycja została zaplanowana i zapoczątkowana jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Obecny rząd chce stawiać więcej wiatraków, ale na lądzie. Ustawa wiatrakowa przewiduje zmniejszenie odległości stawianych wiatraków od budynków mieszkalnych z 700 do 500 metrów. Koalicja rządowa wpisała do ustawy także zapis o zamrożeniu cen energii do końca tego roku i apeluje do prezydenta o szybki podpis.

– Prezydent Karol Nawrocki, który w kampanii wyborczej zapowiadał obniżenie cen energii, powinien z dużą gorliwością i jak najszybciej podpisać tę ustawę, dlatego że wszystkie elementy tej ustawy docelowo prowadzą do obniżenia cen energii – wskazała poseł Agnieszka Pomaska z KO.

Trudno nie zauważyć, że to pułapka zastawiona na prezydenta, bo ustawę może albo w całości podpisać albo odrzucić.

– Tego typu szantaże są żałosne, dlatego że z jednej strony pamiętamy doskonale rządy PiS, kiedy także mroziliśmy ceny energii, ale nigdy w tym nie było zaszyte żadne stanowisko szantażu, na zasadzie: pomożemy wam drodzy obywatele, jeśli to i tamto – zaznaczył zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP, Adam Andruszkiewicz.

Rzecznik prezydenta RP, Rafał Leśkiewicz, sugeruje weto Karola Nawrockiego do ustawy.

– Dorzucenie wiatraków, komponentu związanego ze zmniejszeniem odległości od zabudowań mieszkalnych z 700 do 500 metrów, gdzie jest tak duży opór społeczny, bez wątpienia nie spotka się z akceptacją pana prezydenta – wskazał rzecznik Rafał Leśkiewicz.

Jedną z obietnic wyborczych prezydenta Karola Nawrockiego jest obniżenie cen prądu o 30 prococent.

– Będziecie państwo po stu dniach od mojego przejęcia urzędu prezydenta Polski płacić o 1/3 mniej za rachunki energii elektrycznej – mówił w czasie kampanii wyborczej Karol Nawrocki.

Prezydencki projekt musiałby jednak zyskać większość w Sejmie.

– Nie wyobrażam sobie, żeby Sejm głosował przeciwko ustawie mającej obniżyć ceny energii dla zwykłych konsumentów – zaznaczył wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak z Konfederacji.

Po stronie koalicji rządowej nie ma jednoznacznego stanowiska.

– Jeżeli prezydent myśli, że to jest tak, że w Polsce składa się populistyczne projekty ustaw, bądź jakiekolwiek zmiany legislacyjne, a rząd tego nie będzie recenzował,  to się myli – zwrócił uwagę wicepremier Krzysztof Gawkowski.

Zawetowanie ustawy wiatrakowej i osobna ustawa o zamrożeniu cen energii to najrozsądniejsze rozwiązanie – wskazał politolog Paweł Kubala.

– Nie należy się spodziewać, że PO by taki projekt poparła, natomiast już w części koalicji – szczególnie tej po dawnej Trzeciej Drodze – widziałbym potencjalnych sojuszników takiego rozwiązania – wyjaśnił Paweł Kubala.

Ustawa wiatrakowa z zapisami o zamrożeniu cen energii została przyjęta przez parlament 5 sierpnia. Od tego czasu prezydent ma 21 dni na podpisanie, zawetowanie lub skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

TV Trwam News

drukuj