fot. wikipedia.org

Kielce: Salmonella przyczyną zachorowań dzieci z przedszkoli

Badania Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kielcach wykazały bakterie salmonelli u 14 dzieci i opiekunki jednej z sieci prywatnych przedszkoli w mieście. Osoby te miały objawy zatrucia pokarmowego.

Dzieci zaczęły chorować pod koniec pierwszego tygodnia lipca. Na początku ubiegłego tygodnia rodzice dzieci, które miały objawy zatrucia, zgłaszali zachorowania dyrekcji jednej z placówek. Władze sieci przedszkoli powiadomiły kielecki sanepid.

W ciągu kilku dni do szpitala trafiło dziewięć osób – jedna z opiekunek i ośmioro dzieci. Miały bóle brzucha, biegunkę, nudności i wysoką temperaturę. Inne osoby przechodziły chorobę łagodnie i nie wymagały hospitalizacji.

Jak poinformowała PAP Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kielcach Grażyna Majewska, badania potwierdziły ognisko choroby przenoszonej drogą pokarmową. Bakterie salmonelli stwierdzono u 15 osób.

„Wygląda na to, że ognisko choroby się wygasza” – dodała.

Jak zaznaczyła Majewska, prawdopodobne jest, że bakteria rozprzestrzeniła się w skażonym pożywieniu. Do przedszkoli dostarczała je firma cateringowa. Szefowa sanepidu wyjaśniała, że nie da się udowodnić, o jakie konkretnie posiłki chodziło, ponieważ niezbędne są badania próbek żywności pobranych tuż po tym, gdy pojawiały się pierwsze zachorowania.

„Do szpitala trafiały dzieci z różnych przedszkoli, a jedynym wspólnym punktem było wyżywienie z cateringu” – powiedziała PAP dyrektor przedszkoli, Barbara Luścińska.

Przedszkola – dwa w Kielcach i dwa w podkieleckich gminach – są nieczynne do końca tygodnia. Jak tłumaczyła dyrektor, po dezynfekcji zrobionej przez pracowników placówek, dodatkową dezynfekcję przeprowadza w nich specjalistyczna firma. Później wszytko zostanie ponownie sprzątnięte, by przygotować placówki na ponowne przyjęcie dzieci.

„Wytyczne sanepidu mówią, że dzieci, które mają wynik dodatni badania bakteryjnego, nie będą mogły uczęszczać do przedszkola do momentu uzyskania ujemnych wyników. Nie ma procedur dotyczących osób, które łagodniej przechodziły chorobę lub nie zachorowały. Ważna jest codzienna, staranna higiena – mycie i odkażanie rąk. Niemniej zachęcamy rodziców do przeprowadzenia badań – na koszt przedszkola” – dodała Barbara Luścińska.

Przedszkola zamierzają korzystać z innej firmy cateringowej, która ma zostać wybrana po konsultacjach z rodzicami dzieci.

PAP/RIRM

drukuj