Kiczyce: odsłonięto Pomnik Żołnierzy Wyklętych z oddziału NOW

Pomnik przypominający o żołnierzach Narodowej Organizacji Wojskowej, którzy zginęli w 1945 i 1946 r. z rąk funkcjonariuszy UBP i MO, a także o miejscowym gajowym Józefie Majko, który im pomagał, odsłonięto w sobotę w Kiczycach na Śląsku Cieszyńskim.

Monument stanął w miejscu, gdzie do 1946 r. istniała gajówka. W niej w lipcu 1946 r. schronienie znalazło 30 żołnierzy oddziału „Wędrowiec” NOW. Wskutek denuncjacji teren otoczyły siły bezpieczeństwa. W starciu zginęło sześciu żołnierzy. Historyk Halina Szotek, która odkrywa losy bohaterów podziemia niepodległościowego, powiedziała, że ich nazwiska nie są znane.

Po potyczce ubowcy aresztowali gajowego, działacza PSL Józefa Majkę wraz z rodziną. Do więzienia trafiła m.in. jego córka Helena, wówczas 12-letnia dziewczynka. Ojca po raz ostatni widziała, gdy ubowcy wlekli go skatowanego. W sobotę uczestniczyła w uroczystości odsłonięcia pomnika.

„Jestem dziś szczęśliwa. Wiele lat zabiegałam o sprawiedliwą ocenę mojego ojca i teraz się doczekałam. Był niewinny, a nam taką krzywdę wyrządzili. Katowano nas. Ojciec został prawdopodobnie rozstrzelany. Ponoć został pochowany z sześcioma partyzantami w lesie w Ogrodzonej, ale tego nie wiemy. […] Było nam bardzo ciężko. Spalono gajówkę. Wtedy pomogli nam państwo Kądzielnikowie, którzy przyjęli moją mamę” – powiedziała Helena Kuś.

Na pomniku wspomniany został także Teofil Młotek, żołnierz NOW, którego ubowcy rozstrzelali w Cieszynie 31 grudnia 1945 r. Halina Szotek powiedziała, że gdy komuniści likwidowali podziemie niepodległościowe na Śląsku Cieszyńskim, zorganizowali trzy obławy na żołnierzy NSZ i NOW. W jednej z nich, nocą z 4 na 5 grudnia 1945 r. w Ochabach, w ich ręce wpadł Młotek. Został ranny, gdy usiłować wyrwać się z matni. Potem został rozstrzelany.

„Teofil Młotek znalazł się na tym obelisku, bo pochodził właśnie stąd, z Kiczyc” – powiedziała Halina Szotek.

Dyrektor generalny MON Bogdan Ścibut, podkreślił, że działalność żołnierzy NOW na Śląsku Cieszyńskim, zarówno ta z czasów okupacji niemieckiej, jak i już tworzącej się władzy komunistycznej, miała ulec zapomnieniu, ale tak się nie stało.

 „Chciałbym, aby historię NOW, szczególnie w okręgu cieszyńsko-podhalańskim, pamiętano. […] Przypomnijmy o wszystkich dzielnych ludziach, którzy poświęcali swoje życie i bezpieczeństwo bliskich kładąc na szali walki o niepodległość” – powiedział Bogdan Ścibut.

NOW została założona w czerwcu 1945 r. Działała na terenie od Wadowic po Cieszyn. Na Śląsku Cieszyńskim dowodził nią Edward Bąk. Podlegało mu pięć obwodów. Jednym z nich był „Wędrowiec” pod dowództwem Pawła Heczki. Oddział został zlikwidowany przez siły bezpieczeństwa w lipcu 1946 r. Sześciu żołnierzy zginęło w obławie w gajówce w Kiczycach. Pozostali, którzy zdołali wówczas umknąć, byli sukcesywnie wyłapywani. 17 sierpnia przed sądem doraźnym stanęło 26 członków „Wędrowca”. Sześciu, w tym Pawła Heczkę, skazano na śmierć. Wyrok wykonano 29 sierpnia 1946 r.

PAP/RIRM

drukuj