fot. PAP/EPA

KE nie zrezygnuje z wprowadzenia tzw. zielonego ładu

W obliczu pandemii koronawirusa KE nie zrezygnuje z tzw. zielonego ładu. Tak wynika z wczorajszej wypowiedzi wiceprzewodniczącego Komisji Fransa Timmermansa podczas posiedzenia online komisji środowiska naturalnego. Według niego jest możliwe zielone ożywienie gospodarcze.

Frans Timmermans przestrzegł też, że jeśli UE nie wykorzysta swoich możliwości, by stworzyć gospodarkę opartą na tzw. zielonym ładzie, będzie to oznaczało wyrzucanie pieniędzy na stary model.

Europoseł PiS-u Anna Zalewska, która była obecna na posiedzeniu mówi, że nie przypadkowo KE dąży – mimo pandemii – do wprowadzenia tzw. zielonego ładu.

– Wstępnie poczynili różnego rodzaju działania, w tym działania legislacyjne. W ślad za tym idą rozwiązania biznesowe. To rozwiązania, które mają wspierać różne firmy, będą zajmować się inną energią niż tą wytwarzaną z węgla. Jednocześnie jest to wyobrażenie, że Europejczycy zajęci walką z pandemią nie zauważą, że zachodzą różnego rodzaju zmiany, w tym zmiany finansowe. KE będzie musiała przejrzeć na oczy, bo proszę zobaczyć, co wydarzyło się chociażby wczoraj. We Francji ludzie wyszli na ulicę, bo nie mają co jeść. Sprawy są zbyt poważne – podkreśla.

Tzw. Europejski Zielony Ład to strategia KE, która ma służyć przyspieszeniu walki z globalnym ociepleniem. W jej ramach Komisja ma jeszcze jesienią zaproponować nowe cele redukcji gazów cieplarnianych na 2030 r.

RIRM

drukuj