fot. PAP/EPA

Kanada: Kierowca ciężarówki wjechał w pieszych, 9 osób nie żyje

Dziewięć osób nie żyje, 16 jest rannych – to rezultat działań kierowcy, który furgonetką wjechał w poniedziałek w pieszych w Toronto.

Dane o liczbie ofiar podał ok. 16:45 czasu lokalnego (22:45 w Polsce) zastępca szefa policji w Toronto Peter Yuen. Motywy kierowcy nie są znane. Wydarzenie miało miejsce tuż przed 13:30 czasu lokalnego na skrzyżowaniu ulic Yonge i Finch, na północy miasta. Yonge to jedna z najważniejszych ulic w Toronto.

Sprawca wypadku został zatrzymany kilka przecznic dalej. Publiczna telewizja CBC pokazała nagrane przez przechodnia wideo dokumentujące zatrzymanie kierowcy przez policję. Nazwiska kierowcy jeszcze nie podano.

Toronto jest obecnie gospodarzem spotkania ministrów spraw zagranicznych państw grupy G7. Minister ds. bezpieczeństwa publicznego Ralph Goodale podczas transmitowanej przez telewizje konferencji prasowej w Toronto nie chciał rozważać motywów sprawcy podkreślając, że policja prowadzi dochodzenie. Powiedział też dziennikarzom, że nie ma „obecnie” powodów, by podwyższać poziom stanu alarmowego. Od października 2014 r. kanadyjskie władze określają stan zagrożenia jako „średni”.

Okolica wypadku została zamknięta dla ruchu. Burmistrz Toronto John Tory poinformował, że przez najbliższych kilka dni, w związku z pracą policji, ograniczenia te nadal będą obowiązywać. Dla bliskich i rodzin ofiar uruchomiono specjalną linię telefoniczną, drugi numer telefonu przeznaczono dla osób, które mogą mieć informacje przydatne policji.

Kanadyjskie media podawały informacje, że furgonetka zatrzymanego kierowcy była wypożyczona. Dziennikarze przypominali, że poniedziałkowe wydarzenia w Toronto przypominają tragedie w krajach europejskich. Zarówno politycy, jak komentatorzy bardzo ważyli słowa w swoich wypowiedziach i podkreślali, że wielokulturowe Toronto nie da się podzielić.

Media przypominają, że w poniedziałek wieczorem w Air Canada Centre znajdującym się w śródmieściu odbywa się mecz hokejowy Toronto Maple Leafs z Boston Bruins, podczas którego zostaną wprowadzone dodatkowe środki bezpieczeństwa, zaś policja zdecydowała się dodatkowo ograniczyć ruch samochodów w pobliżu.

PAP/RIRM

drukuj