fot. radiorodzinakalisz.pl

Kalisz: dwa tysiące uczestników trzeciego Orszaku Trzech Króli modliło się za rodzinę

„Modlimy się za rodzinę, która jest bardzo ważna. Jest mąż, żona, dziecko, babcia, dziadek; tego nie da się zmienić i zmodyfikować” – powiedział podczas błogosławieństwa uczestników Orszaku Trzech Króli w Kaliszu ojciec biskup Łukasz Buzun, biskup pomocniczy kaliski.

„Wędrujemy z orszakiem po to, żeby oddać pokłon Panu Jezusowi, królowie niosą dary: złoto, kadzidło i mirrę. Darem jest także nasze wyznanie wiary. Nie jesteśmy ludem kroczącym w ciemnościach, nie chcemy się do takich zaliczać; chcemy mieć w sobie to światło, które pochodzi od Boga, nie tylko od człowieka, bo to, co ludzkie nie jest nam obce, jest nam bliskie” – powiedział w Kaliszu do uczestników orszaku ojciec biskup Łukasz Buzun, biskup pomocniczy kaliski.

Duchowny dodał, że ludzie „potrzebują czegoś więcej i wielu ludzi wyraża to w różny sposób także modlitewny i kościelny, taki, który pasuje do naszych najgłębszych potrzeb”.

„W orszaku szliśmy za gwiazdą wiary, miłości i nadziei, która nie gaśnie, ale czasami zachodzi, bo chmury ją zasłaniają – jak to bywa w życiu” – powiedział.

Ks. bp Łukasz Buzun podczas udzielonego błogosławieństwa pokreślił, że „modlimy się za rodzinę, która jest bardzo ważna. Jest mąż, żona, dziecko, babcia, dziadek; tego nie da się zmienić i zmodyfikować”.

Jak przekazała rzeczniczka prasowa kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz, w orszaku uczestniczyło dwa tysiące osób.

W rolę królów wcielili się Stanisław Gałęzki – mieszkaniec schroniska dla bezdomnych w Żernikach, prowadzony przez stowarzyszenie „Akcja miłosierdzia” przy klasztorze OO Jezuitów w Kaliszu; Andrzej Wojtyła – rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej oraz Nigeryjczyk Michael Aderemi Aderibigbe, który ożenił się z kaliszanką i zamieszkał w mieście. Za nimi podążali m.in. duchowni, prezydenci Kalisza: Krystian Kinastowski i Grzegorz Kulawinek oraz poseł PiS Jan Mosiński.

Każdy uczestnik otrzymał koronę, śpiewnik z kolędami oraz kaliski specjał – andruty.

Pochód przeszedł ulicami Śródmiejską, Aleją Wolności, Sukienniczą do placu Jana Pawła II przez Plac Kilińskiego do Jezuitów.

W trakcie zorganizowano trzy przystanki, jeden przy zakonie franciszkanów, gdzie do orszaku dołączyli przebrani za Bolesława Pobożnego i Jolentę członkowie Kaliskiego Bractwa Rycerskiego.

Podczas drugiego postoju, przy pomniku Jana Pawła II, członkowie Kaliskiego Bractwa Strzelców Kurkowych wystrzelili z armaty honorową salwę.

Trzeci przystanek nastąpił przy Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego przy ul. Stawiszyńskiej. Tam zainscenizowano spotkanie królów ze Świętą Rodziną.

O oprawę muzyczną zadbały Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Liskowa i Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Mycielina pod batutą Mariusza Trzcińskiego.

Orszak Trzech Króli w Kaliszu zorganizowali: zakon franciszkanów, zakon jezuitów, Moose Productions oraz Fundacja Polska Jutra. Wydarzenie wsparł samorząd Kalisza.

PAP

drukuj