fot. twitter.com

Jesienią prowadzona będzie reforma dotycząca Izby Dyscyplinarnej SN

Jesienią prowadzona będzie reforma dotycząca m.in. Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Wcześniej premier Mateusz Morawiecki wskazał, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie spełniła pokładanych w niej oczekiwań. Według ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry, uleganie Unii Europejskiej to droga donikąd.

Zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN nakazał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Na wykonanie jego orzeczenia czeka KE, grożąc karami finansowymi. Rząd, który dotąd chwalił swoją reformę sądownictwa, teraz ma co do niej wątpliwości, o czym mówił wczoraj premier Mateusz Morawiecki.

– Dziś jesteśmy w takiej sytuacji, że może należałoby dokonać przeglądu działania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego – powiedział premier.

Według premiera każda reforma potrzebuje kiedyś przeglądu. Pomimo zmian, w wielu przypadkach, gdy sędzia łamał prawo, dalej pozostawał bezkarny.

– Ta izba na pewno nie spełniła wszystkich oczekiwań, również moich, również naszej formacji – ocenił Mateusz Morawiecki.

Szef klubu PiS, Ryszard Terlecki, przyznaje, że rząd wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom TSUE i KE.

– Reforma jest gotowa, przygotowana. (…) Będziemy ją w jesieni wprowadzać. Tam zajdzie też zmiana dotycząca komisji dyscyplinarnej – poinformował Ryszard Terlecki.

Zmiany nie dotyczyć mają funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej SN. Zawieszenia izby chce nowo mianowany Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Marcin Wiącek. Jak mówił, legalność Izby Dyscyplinarnej SN zakwestionował nie tylko TSUE, ale też Europejski Trybunał Praw Człowieka.

– Obecna regulacja odpowiedzialności dyscyplinarnej nie spełnia zasady niezawisłości i w moim przekonaniu do czasu rozstrzygnięcia tej kwestii w drodze ustaw Izba Dyscyplinarna powinna wstrzymać działalność – wskazał prof. Marcin Wiącek.     

Jak się okazuje, zablokowanie Izby Dyscyplinarnej rozważa też I Prezes Sądu Najwyższego, prof. Małgorzata Manowska.

– Rozważam taki krok, żeby umożliwić rządowi i parlamentowi spokojne przeprowadzenie ewentualnych prac legislacyjnych – wyjaśniła prof. Małgorzata Manowska.

O możliwości zawieszenia Izby Dyscyplinarnej nie chce słyszeć szef Solidarnej Polski, minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro. Zgoda Polski byłaby początkiem następnych nakazów TSUE.

– Dzisiaj sędziowie Izby Dyscyplinarnej, jutro na drugie danie sędziowie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, a na deser trafiłaby sama pani I Prezes Sądu Najwyższego – zwrócił uwagę Zbigniew Ziobro.

Minister liczy, że premier i cała Zjednoczona Prawica nie cofną się, ale będą kontynuować reformę wymiaru sprawiedliwości. KE dała Polsce czas na zawieszenie Izby Dyscyplinarnej do 16 sierpnia. Po tym terminie grożą nam kary finansowe. Według opozycji, wątpliwości premiera świadczą, że Izba Dyscyplinarna zostanie zawieszona.

– Słyszeliśmy buńczuczne zapowiedzi, że nie interesują nas orzeczenia TSUE, a w tym momencie widzimy pewną skłonność do wykonywania tych orzeczeń – zaznaczyła Kamila Gasiuk-Pihowicz z KO.

– Zawieszamy, uspokajamy, wyciszamy atmosferę, a później wrócimy do status quo, do starego porządku, który był – powiedział Mieczysław Kasprzak z PSL.

O tym, że nakładanie środków tymczasowych przez TSUE jest sprzeczne z naszą konstytucją, orzekł już TK. Jak zauważył prawnik, Piotr Gaglik, gdyby miało dojść do zawieszenia Izby Dyscyplinarnej, byłoby to czasochłonne.

– Kto ma zawiesić Izbę Dyscyplinarną, rząd? Jeżeli tak zrobi, to złamie Konstytucję RP, może to tylko zrobić Sejm przez stosowną ustawę. Pytanie, kiedy ten Sejm będzie obradował, żeby to zrobić – zastanawiał się Piotr Gaglik.

Według ekspert ds. prawa unijnego, dr Edyty Krzysztofik, zapowiedź premiera o przeanalizowaniu działania Izby Dyscyplinarnej to przejaw dobrej woli ze strony naszego rządu. Ukaranie Polski za niewykonanie nakazu TSUE to realne zagrożenie.

– KE jest instytucją, która kontroluje wykonania wyroków TSUE. Wówczas KE może wnioskować o nałożenie kary na państwo i potem TSUE może orzec o nałożeniu kary finansowej – podkreśliła dr Edyta Krzysztofik.

Przed TK wciąż toczy się sprawa wniosku premiera Mateusza Morawieckiego o wyższości prawa polskiego nad prawem unijnym. Sprawa rozpoczęła się 13 lipca i zostanie wznowiona 31 sierpnia. To już trzeci termin. Wcześniej mówiono o 15 lipca i 3 sierpnia.

TV Trwam News

drukuj