fot. Mateusz Borawski

Jasna Góra czeka na pielgrzymów

Z o. prof. dr. hab. Zachariaszem Jabłońskim OSPPE dla Naszego Dziennika rozmawia Katarzyna Cegielska 

Ojcze Profesorze, gratuluję na wstępie zakonowi paulińskiemu: przeor Jasnej Góry o. Łukasz Buzun został przez Ojca Świętego Franciszka ustanowiony biskupem…

– Tak, nasz przeor został biskupem nominatem. I chciałbym podkreślić, że został oddelegowany przez Ojca Świętego do diecezji kaliskiej, skąd wywodził się o. Augustyn Kordecki, który urodził się w Iwanowicach koło Kalisza, a w Wieruszowie odszedł do Pana, do życia w pełni, w Chrystusie.

Przed nami pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Jak te pielgrzymki są postrzegane przez kustoszy jasnogórskiego sanktuarium?

– Zakon pauliński zawsze z radością oczekuje pielgrzymów i uczestniczy w pielgrzymkach Rodziny Radia Maryja. Niosą one radość i wielką nadzieję. Taką oryginalną pielgrzymką jest doroczna pielgrzymka Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci. Zresztą jest ona rozwinięta na terenie kraju, bo te spotkania odbywają się w różnych diecezjach, w różnych miejscach. Atmosferę robi też ks. bp Antoni Długosz. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja zawsze niosą ze sobą jakąś tematykę, jakieś hasło.

Teraz jest to hasło „Ze świętym Janem Pawłem II odnawiajmy oblicze ziemi, tej ziemi”…

– W pewnym stopniu koresponduje to z naszym hasłem jasnogórskim: „Wdzięczność i zawierzenie, Totus Tuus”. Te dwa hasła wzajemnie się dopełniają. Bardzo istotne jest to, że nie bawimy się w ideologie, teoretyczne sprawy, tylko chcemy uczestniczyć w odnowieniu oblicza tej ziemi, tak jak nas do tego wychowywał i stale nam o tym przypominał św. Jan Paweł II.

Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja jest najliczniejszą pielgrzymką przybywającą na Jasną Górę?

– W ostatnich dziesiątkach lat na pewno jest to największa, najbardziej liczna pielgrzymka, jaka przybywa na Jasną Górę. I jest zorganizowana w sposób niezwykły. Ważne jest tu systematyczne przygotowanie. Zawsze obecna jest problematyka nauczania Jana Pawła II. Tę myśl zawsze pogłębia się poprzez refleksję kaznodziejów, których na pewno słuchacze bardzo dobrze znają. Chociaż są pielgrzymki stanowe, zawodowe, i tam ta formacja dokonuje się co miesiąc w jednych środowiskach, w innych rzadziej, to żadna nie jest w stanie wywołać tego dynamizmu co pielgrzymka Rodziny Radia Maryja. Jeszcze do tego dochodzą wydarzenia, które aktualnie dokonują się w Kościele, dokonują się w Polsce, gdzie widzimy z jednej strony tę przewrotność ludzi, butę, a z drugiej strony mamy świadomość budowania postawy upominania się o pewne wartości, przeciwstawiania się demoralizacji. Ta świadomość w jakiś sposób jest zakorzeniona w tym zjawisku, powiedziałbym, pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. To tu uczymy się odwagi, bo przecież stale widzimy, jak próbuje się ośmieszyć, pomniejszyć wartość pielgrzymki Radia Maryja. Za każdym razem zastanawiam się, co wrogowie Kościoła wymyślą po kolejnej pielgrzymce, gdzie będzie można ugryźć, gdzie zaatakować. Zawsze chodziło o to, by to pielgrzymkowe przesłanie pomniejszyć. Ważna jest tu ta aktywność, to jednoczenie się wielu świeckich, przygotowanie takiej pielgrzymki jest zjawiskiem do pozazdroszczenia. Nie ma innego miejsca na takie jednoczenie się świeckich. Myślę teraz o pielgrzymkach meksykańskich, one są bardzo spontaniczne, ale nie są tak dopracowane od strony treści, które prowadzą nas do zawierzenia, pogłębienia zawierzenia Narodu Matce Najświętszej.

Jasnej Góry nikomu nie trzeba reklamować, ale dzięki Radiu Maryja, Telewizji Trwam przekaz z ważnych wydarzeń i codziennych Apeli Jasnogórskich może docierać do szerokiego grona wiernych w kraju i na świecie. Ludzie często wyrażają wdzięczność za możliwość duchowej obecności na Jasnej Górze poprzez te transmisje.

– Nieraz słyszę: „Ooo, znamy ojca z telewizji, oglądamy”. Ja mówię: „Nie trzeba mnie oglądać, tylko na Matkę Bożą patrzeć i się modlić”. Na bazie tej refleksji apelowej, która jest prowadzona w różny sposób przez różnych ludzi, my – Polacy w Polsce i rozsiani po świecie – modlitewnie i intelektualnie się ubogacamy. Wielkim materiałem refleksyjnym nam zadanym jest kazanie ks. bp. Ignacego Deca w Amerykańskiej Częstochowie w Doylestown. W poniedziałek „Nasz Dziennik” je wydrukował i mam nadzieję, że grupy, które będą teraz pielgrzymowały na Jasną Górę, zapoznają się z tym tekstem w autobusie podczas drogi.

Jak Jasna Góra przygotowuje się na przyjęcie pielgrzymów z Rodziny Radia Maryja?

– Przygotowujemy się głównie od strony ideowej, bo od strony technicznej ojcowie z Radia Maryja nas wyręczają. Nasz system nagłośnienia jest zawsze znacznie wzmacniany przez telebimy, o które dba Radio Maryja. Zawsze z radością czekamy na pielgrzymkę i podziwiamy, jak o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja, potrafi też niespodziewanie przyjechać na Jasną Górę, by pomodlić się w ważnym intencjach. Jestem bardzo wdzięczny za kaznodziejów, którzy będą głosić słowo Boże. Ksiądz biskup Stanisław Napierała to były ordynariusz kaliski, profesor teologii, ks. abp Zygmunt Zimowski ma centralne wystąpienie, on czuje Kościół od strony wewnętrznej. Mam nadzieję, że wykorzystamy to, co nam zostanie podarowane. I cały czas zmierzam do tego zawierzenia, które nie jest tylko asekuracją, nie jest tylko powierzeniem się, ale też jest formą wezwania do odpowiedzi na aktywny udział w życiu religijnym, chrześcijańskim, społeczno-politycznym, bo taka musi być konsekwencja. Ojciec Święty, mówiąc o zawierzeniu, pokazywał też jego społeczny wymiar, publiczny, do czego ono musi prowadzić. I my, zawierzając się, chcemy być bardziej dojrzali, ale równocześnie czujemy stale pewien niedosyt, bo konfrontacja, która jest w tej chwili, mam na myśli sprawę Szpitala Świętej Rodziny w Warszawie i pana profesora Bogdana Chazana, to jest wyzwanie. Zresztą on po tym ataku modlił się tu, na Jasnej Górze.

To, co się teraz dzieje, to absurd. Profesor Chazan został pozbawiony pracy za to, że kierował się sumieniem. Jednym z zadań Jasnej Góry jest formowanie sumienia. Bardzo ładnie powiedział kiedyś nasz arcybiskup Depo: „Trzeba oceniać wszystko z wysokości, z poziomu sumienia, poprzez wierność wartościom, wierność prawdzie”. I to jest dla nas w tej chwili wyzwanie. Czekamy, że poprzez pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja nasze społeczeństwo zostanie ubogacone i pójdziemy w świat. Jak trzeba będzie, to znowu wyjdziemy na ulice, żeby ostro wyrazić swoją aprobatę lub dezaprobatę.

Dziękuję Ojcu za rozmowę.

Red. Katarzyna Cegielska, Nasz Dziennik/RIRM

drukuj