fot. Tomasz Strąg

J. Kaczyński: Polexit to fake news; jestem przeciwko polexitowi

Polexit to fake news, pomysł opozycji na zwiększenie jej poparcia społecznego i integrację oraz rozszerzenie jej zaplecza; jestem przeciwko polexitowi i to bardzo twardo, ale jestem za tym, żeby Polska była państwem suwerennym – powiedział dziś Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Jarosław Kaczyński był pytany w Radiu RMF FM o pomysł Platformy Obywatelskiej, aby zmienić art. 90 Konstytucji RP i wpisać, że dla wypowiedzenia umowy międzynarodowej potrzebna jest w parlamencie większość 2/3 głosów.

„Nie ma żadnego powodu, żebyśmy to czynili czymś, co jest na równi z konstytucją, bo to jest większość konstytucyjna. Jest tutaj gwarancja, którą stanowi po prostu polskie społeczeństwo, naród polski, który po prostu chce być w UE i nikt przytomny w polityce, poza jakimiś marginesami, nie może dążyć do tego, by tą sytuację zmieniać” – odpowiedział Jarosław Kaczyński.

Odnosząc się do środków z Unii Europejskiej, które powinna otrzymać Polska, Jarosław Kaczyński powiedział, że „nie należy się bać”.

„Pieniądze nam się należą, prędzej, czy później je otrzymamy, a jeśli to będzie trochę później, to i tak sobie świetnie damy radę” – powiedział Jarosław Kaczyński.

„Polska, w interesie własnym, ale także w interesie Europy, musi pozostać państwem suwerennym, gdzie konstytucja jest najwyższym prawem” – podkreślił prezes PiS.

Jarosław Kaczyński pytany w radiu RMF FM czy zgodziłby się na udział we wspólnej debacie z Donaldem Tuskiem odparł, że musiałby on najpierw przeprosić.

„Gdyby powiedział: Przepraszam, bo ma za co przepraszać, to oczywiście bym się zgodził” – powiedział prezes PiS.

„W tej chwili taka debata miałaby sens, gdyby Donald Tusk wezwał do tego, żeby zaniechać <<ośmiu gwiazdek>> czy brzydkich słów i powiedział, że byliśmy w błędzie, trzeba wrócić do normalnych relacji w życiu publicznym” – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Zapytany za co ma przeprosić Donald Tusk, prezes PiS odpowiedział: „Przede wszystkim za to, że jest autorem wielkiej degradacji polskiego życia publicznego, degradacji języka”.

„I tej straszliwej fali nienawiści, która została wywołana” – dodał.

 Na uwagę, że to samo mówi Donald Tusk o drugiej stronie, lider PiS podkreślił: „Tylko, że on mówi nieprawdę, a ja mówię prawdę”.

Prezes PiS zaznaczył też, że widzi efekty powrotu Donalda Tuska do polityki.

„Na poziomie poprawy sytuacji wewnątrz Platformy Obywatelskiej w stosunku do ruchu pana Szymona Hołowni to na pewno zyskał. Natomiast jeśli chodzi o efekt generalny, to jest on jednak dość ograniczony. Sądzę, że liczył na coś więcej” – powiedział Jarosław Kaczyński.

Wskazał też, że o udziale Donalda Tuska w życiu politycznym, będzie można mówić dopiero po wyborach.

Jarosław Kaczyński dodał też, że nie czuje zagrożenia ze strony Donalda Tuska.

„Jeżeli w Polsce są jakieś zagrożenia to nie są to zagrożenia dla Prawa i Sprawiedliwości w tym wymiarze perspektywy wyborczej. Tylko przede wszystkim to są zagrożenia dla naszego kraju z tego względu, że rzeczywiście zostaliśmy zaatakowani” – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości.

„Ale jestem przekonany, że się obronimy” – dodał.

PAP

drukuj