fot. flickr.com

Irak: 12 członków jednej rodziny zginęło w ataku IS

Dwanaście osób, które należały do tej samej rodziny, zginęło w sobotę w ataku dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS) na wioskę położoną na północy Iraku – podały lokalne władze. Wśród ofiar są kobiety i dzieci.

Wicegubernator prowincji Salah ad-Din, Ammar Hekmat, potwierdził atak na miejscowość Al-Farahatija. Dotychczas nie ustalono, dlaczego rodzina była celem ataku.

Armia iracka oczyściła z bojowników IS praktycznie całe terytorium kraju, jednak dżihadyści nadal przeprowadzają sporadyczne ataki, wymierzone najczęściej w przedstawicieli sił bezpieczeństwa.

„Nie wiemy, czy jeden z członków (zaatakowanej) rodziny był policjantem, ale IS jest nadal obecne w pustynnych regionach takich jak Salh ad-Din, Mosul i Dijala” – powiedział cytowany przez Associated Press przedstawiciel irackiego wywiadu, proszący o anonimowość.

„Atakują w wioskach położonych w pobliżu miast, by przestraszyć całe rodziny i przypominać im, że nie zniknęli” – dodała ta osoba.

W lecie 2014 roku, podczas błyskawicznej ofensywy, IS opanowało jedną trzecią Iraku, w tym drugie co do wielkości miasto Mosul, zagrażając istnieniu państwa irackiego. Na opanowanych terenach oraz na kontrolowanych obszarach Syrii IS ogłosiło samozwańczy kalifat. Przy wsparciu międzynarodowej koalicji kierowanej przez Stany Zjednoczone siły irackie rozpoczęły kontrofensywę, aby odzyskać utracone ziemie. W grudniu 2017 roku władze w Bagdadzie ogłosiły, że IS zostało w Iraku pokonane.

PAP/RIRM

drukuj