fot. PAP/EPA

Inwazja Rosji na Ukrainę

Rosja uznała niepodległość tzw. republik ludowych powołanych przez separatystów w Donbasie – Donieckiej i Ługańskiej. Tym samym rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę.

O uznaniu niepodległości tzw. republik ludowych powołanych przez separatystów w Donbasie – Donieckiej i Ługańskiej – prezydent Rosji poinformował w specjalnym orędziu. Oskarżał Zachód o eskalację napięcia. Twierdził, że Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) i Amerykanie zignorowali postulaty Kremla, a on sam nie zamierza ulegać w reakcji na groźby sankcji.

– Infrastruktura wojskowa Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) zbliżyła się do naszych granic. To jedna z głównych przyczyn europejskiego kryzysu bezpieczeństwa – poinformował Władimir Putin.

Władimir Putin kreował Rosję jako ofiarę ekspansji Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO). Mówił, że otrzymał obietnicę, iż NATO nie będzie rozszerzane dalej na wschód. Twierdził, że Rosja została oszukana.

– Kwestia przystąpienia Ukrainy do Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) jest już przesądzona. To tylko kwestia czasu. Wyraźnie rozumiemy, że w takim scenariuszu poziom zagrożeń militarnych dla Rosji znacznie wzrośnie – ocenił Władimir Putin.

Uznanie niepodległości tzw. republik ludowych powołanych przez separatystów w Donbasie – Donieckiej i Ługańskiej – to sposób Władimira Putina na realizację swoich planów – zauważył historyk, prof. Tadeusz Marczak.

– To jest dalszy ciąg pozbawiania Ukrainy podmiotowości politycznej. Władimir Putin wybrał taktykę kawałkowania terytorium Ukrainy i na tej drodze uzyskuje, niestety, sukcesy – podkreślił prof. Tadeusz Marczak.

Po przemówieniu i podpisaniu umowy przez Władimira Putina z przywódcami dwóch tzw. republik ludowych powołanych przez separatystów w Donbasie – Donieckiej i Ługańskiej – rosyjskie wojska wkroczyły na teren wschodniej Ukrainy. Kreml tłumaczy to potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa.

– Głównym celem obecności naszych wojsk jest ratowanie życia i zapewnienie bezpieczeństwa ludności obu republik, która jest stale narażona na prowokacje i wrogie działania Sił Zbrojnych Ukrainy – tłumaczył rzecznik Kremla, Dimitrij Pieskow.

W obwodach donieckim i ługańskim doszło do zaognienia konfliktu. Ukraińskie Siły Zbrojne odnotowały 84 ostrzały prorosyjskich separatystów. Ogień otwarto w około 40 miejscach wzdłuż linii frontu. Zginęło dwóch żołnierzy, a dwunastu zostało rannych.

Ofiarami są także cywile, których zmusza się do opuszczenia swoich domów.

– Trwała wymiana ognia, więc uciekliśmy. W domu pozostał tylko mój syn – mówiła kobieta zamieszkująca zagrożone tereny.

– Tam jest strasznie. Dzieci się bały. Ewakuowano nas i miejscowi urzędnicy wywieźli nas na granicę – powiedziała mieszkanka zagrożonego terenu.

Prezydent Wołodymyr Zełenski mówił, że Ukraina niczego Rosji nie odda. Zapowiedział także zerwanie stosunków dyplomatycznych.

– Otrzymałem od ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wniosek o rozważenie możliwości zerwania stosunków dyplomatycznych między Ukrainą a Rosją. Zaraz zajmę się tą sprawą – poinformował Wołodymyr Zełenski.

Wołodymyr Zełenski wyraził także nadzieję, że w przypadku dalszej eskalacji konfliktu Ukraina nie pozostanie sama.

– Ukraina, jak nigdy dotąd, potrzebuje wsparcia swoich partnerów w zakresie zdolności obronnych, a także wsparcia stabilności gospodarczej – akcentował Wołodymyr Zełenski.

Na ten moment trudno jest przewidzieć, jak dalej rozwinie się sytuacja. Pewne jest jednak to, że wpływ na nią nie będzie miała wyłącznie Rosja – zauważył politolog, prof. Krzysztof Kubiak.

– Na interpretacje będzie można sobie pozwolić dopiero, gdy Rosjanie dojdą do linii demarkacyjnych między obiema republikami a terytorium kontrolowanym przez armię ukraińską i wówczas zobaczymy, co zrobi jedna i druga strona, bo – wbrew pozorom – nie jest to teatr jednego aktora. Tutaj graczy jest dwóch i jest bardzo szeroki obszar możliwych prowokacji  – zwrócił uwagę prof. Krzysztof Kubiak.

Prowokacji, które mogą nastąpić lada dzień, ponieważ Władimir Putin zwrócił się do Rady Federacji, wyższej izby rosyjskiego parlamentu, o zgodę na użycie armii poza granicami kraju. Zgoda już została wydana.

 

TV Trwam News

drukuj
Tagi: , , ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl