fot. PAP/Radek Pietruszka

IMGW: burze z gradem w 11 województwach; nadal wysoka woda u ujścia Wisły

W czwartek IMGW wydało ostrzeżenie przed burzami z gradem dla centralnej, południowej i wschodniej części kraju, przy czym dla większej części woj. mazowieckiego jest to alert drugiego stopnia. Dla Wisły na odcinku od Włocławka do Tczewa nadal utrzymuje się ostrzeżenie hydrologiczne drugiego stopnia.

Alerty pierwszego stopnia obowiązują w województwach: dolnośląskim, opolskim, śląskim, małopolskim, podkarpackim, świętokrzyskim, lubelskim, a także części łódzkiego, podlaskiego i w dwóch powiatach woj. wielkopolskiego.

Według tej prognozy, mogą wystąpić burze z opadami deszczu z opadami miejscami od 20 mm do 30 mm, a lokalnie do 35 mm oraz porywami wiatru do 80 km/h. Miejscami może padać grad. W woj. mazowieckim – zgodnie z alertem drugiego stopnia – wysokość opadów może dojść nawet do 60 mm, a wiatr do 80km/h.

IMGW wydało także ostrzeżenie hydrologiczne drugiego stopnia dla Wisły od Włocławka do Tczewa. Oznacza ono wezbranie wód z przekroczeniem stanów ostrzegawczych.

Instytut wydał również ostrzeżenie hydrologiczne pierwszego stopnia dla woj. dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego, małopolskiego, podkarpackiego, lubelskiego oraz świętokrzyskiego.

Na tym obszarze, w związku z opadami deszczu podczas burz, na mniejszych rzekach oraz w dorzeczach zurbanizowanych, mogą wystąpić gwałtowne wzrosty poziomu wody i podtopienia. W dorzeczach kontrolowanych, w przypadku wystąpienia szczególnie intensywnych opadów, istnieje możliwość przekroczenia stanów ostrzegawczych, a krótkotrwale także alarmowych.

Ostrzeżenie pierwszego stopnia oznacza, że należy spodziewać się warunków sprzyjających wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia. Alert drugiego stopnia oznacza, że zjawiska te mogą być bardziej zintensyfikowane.

IMGW zaleca przestrzeganie wszystkich zaleceń wydanych przez służby ratownicze w sytuacji zagrożenia. Radzi też, aby dostosować swoje plany do warunków pogodowych.

PAP

drukuj