fot. PAP/EPA

Holandia: 150 osób zatrzymanych w związku z zamieszkami

W Holandii ponad 150 osób zostało zatrzymanych po kolejnych zamieszkach. Manifestacje to sprzeciw wobec godziny policyjnej.

Od soboty w Holandii obowiązuje godzina policyjna. Wprowadzona została po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej. Przeciwko ograniczeniom związanym z epidemią COVID-19, w tym obowiązującej godzinie policyjnej, protestuje coraz więcej Holendrów.

– Powinno nam się pozwolić żyć. Istnieje wirus, ale nie sądzę, aby świat został za to zniszczony. Można to powstrzymać. Powinniśmy mieć prawo do życia, a wszystkie sklepy powinny być otwarte – powiedział Ryan Lindsay, mieszkaniec Holandii.

Od soboty w największych miastach Holandii mają miejsce zamieszki z udziałem przeciwników koronarestrykcji. Chuligani obrabowali sklepy z elektroniką i supermarkety. Wywrócili samochody i odpalili fajerwerki w centrum Amsterdamu.

Uczestnicy zamieszek spalili tymczasowy punkt wykonywania testów na obecność koronawirusa. Protestujący rzucali również w funkcjonariuszy kamieniami i materiałami pirotechnicznymi. Kilku policjantów doznało obrażeń. Do rozpędzenia manifestacji użyto policji konnej i armatek wodnych.

– To zupełnie dziwne, że sprawy wymykają się spod kontroli, ludzie tracą rozum. Mogę to sobie w jakiś sposób wyobrazić, ale wszyscy mamy do czynienia z tą samą sytuacją i musimy zachować spokój – zaznaczył mieszkający w Holandii Carlo Hofman.

Od soboty do poniedziałkowego poranka zatrzymano ponad 250 osób. Nałożono prawie 6 tysięcy mandatów za złamanie godziny policyjnej.

Zamieszki potępia premier Holandii. Zapowiada, że mimo manifestacji godzina policyjna będzie nadal obowiązywać, by spowolnić rozprzestrzenianie się koronawirusa.

 

TV Trwam News

drukuj