Hiszpania: Protesty rolników w Madrycie i prowincji Tarragona
W Hiszpanii kilka tysięcy rolników wzięło udział w zorganizowanych dziś w Madrycie oraz w prowincji Tarragona manifestacjach przeciwko polityce rządu Pedro Sancheza.
Uczestnicy protestu, który odbył się w centrum hiszpańskiej stolicy, domagali się poprawy rentowności pracy w rolnictwie. Część uczestników manifestacji weszła do siedziby resortu rolnictwa, przekazując władzom ministerstwa dokument zawierający żądania protestujących.
Od końca stycznia na terenie Hiszpanii odbyło się blisko 20 protestów środowisk rolniczych i organizacji hodowców bydła oraz trzody chlewnej. Domagają się oni od rządu Sancheza m.in. subsydiów, pomocy w negocjacjach z dużymi sieciami handlowymi, a także przeciwdziałania zaniżaniu przez handlowców cen produktów rolnych.
Organizatorzy madryckiej manifestacji zapowiedzieli, że w czwartek i piątek odbędą się kolejne protesty w innych miastach kraju, m.in. w Kordobie, Maladze i Grenadzie, na południu Hiszpanii. Z kolei na 14 lutego wyznaczono termin blokady dróg w Walencji.
Rozpoczęty przed południem protest doprowadził do chaosu komunikacyjnego w centrum Madrytu. Część uczestników manifestacji, która przez kilkadziesiąt minut blokowała jedną z ulic prowadzącą do dworca Atocha, została siłą usunięta przez policję.
Do manifestacji przed siedzibą resortu rolnictwa przyłączyło się ponad 40 działaczy prawicowo-populistycznej partii Vox, w tym jej lider Santiago Abascal.
Przed południem protest w prowincji Tarragona, w północno-wschodniej Hiszpanii, rozpoczęli rolnicy, którzy ucierpieli wskutek przejścia w styczniu przez Półwysep Iberyjski sztormu Gloria. Manifestanci, którzy zablokowali dojazd do plaży La Marquesa 150 traktorami, żądają od rządu Sancheza spełnienia obietnicy szybkiej wypłaty odszkodowań z powodu zniszczeń terenów uprawnych, a także realizacji inwestycji służących osłonięciu przed Morzem Śródziemnym licznych pól w delcie rzeki Ebro.
PAP



