fot. PAP/EPA

Hiszpania: Ofiara śmiertelna i nieprzejezdne drogi w efekcie śnieżyc

Jedna osoba zginęła, a trzy odniosły obrażenia w efekcie porywistych wiatrów, które w sobotę nawiedziły niemal wszystkie prowincje Hiszpanii. Kilkadziesiąt dróg jest nieprzejezdnych z powodu zalegającego na jezdni śniegu.

W sobotę przed południem wysoka fala wciągnęła do wody dwoje młodych ludzi biegających w pobliżu wybrzeża w San Juan de Nieva, w regionie Asturii, w północno-zachodniej Hiszpanii. Mężczyzna, któremu udało się wyjść na brzeg, wezwał na pomoc funkcjonariusza policji i strażaka. Podjęta przez nich próba wyłowienia topiącej się kobiety okazała się bezskuteczna; w efekcie uderzenia przez wysoką falę wszyscy zostali ranni.

Po trwającej kilkadziesiąt minut akcji ratowniczej kobietę wyciągnięto na brzeg. Trwająca ponad godzinę reanimacja nie przyniosła jednak rezultatów.

Z powodu silnych porywów wiatru oraz intensywnych opadów śniegu służby obrony cywilnej wydały ostrzeżenie dla mieszkańców 46 ze wszystkich 50 prowincji Hiszpanii. Na wieczór w sobotę prognozy dalej przewidują złe warunki pogodowe. W ostatnich godzinach w Katalonii zanotowano największy opad śniegu na terytorium Hiszpanii.

Na skutek śnieżyc nieprzejezdnych jest kilkadziesiąt dróg w różnych regionach kraju. Najwięcej zablokowanych tras znajduje się w Asturii, Aragonii, Andaluzji, Kastylii-La Manchy, Leonie, a także na terenie aglomeracji Madrytu.

Sobotnie śnieżyce to drugie w ostatnich dniach uderzenie zimy w Hiszpanii. 27 grudnia sztorm Bruno przyniósł nad ten kraj silne wiatry oraz intensywne opady deszczu i śniegu. W efekcie załamania się pogody zginęła jedna osoba.

W związku ze sztormem Bruno służby obrony cywilnej Hiszpanii interweniowały łącznie ponad 700 razy. Ich akcje dotyczyły głównie usuwania z dróg połamanych drzew.

PAP/RIRM

drukuj