Gwarancja zatrudnienia dla pracowników kopalni Kazimierz-Juliusz

Wszyscy pracownicy samodzielnej kopalni Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu otrzymali gwarancje zatrudnienia w podmiotach Katowickiego Holdingu  Węglowego. Porozumienie w tej sprawie podpisali z zarządem holdingu przedstawiciele związków zawodowych z sosnowieckiej kopalni.

Gwarancja zatrudnienia dla pracowników dołowych, przeróbki, powierzchni i administracji to najważniejszy element porozumienia. Załoga obawiała się utraty pracy w związku z informacjami o planach przyspieszenia wygaszania wydobycia w kopalni. Również pracownicy, którzy mieli umowy na czas określony, zachowają pracę – mówi Grzegorz Sułkowski, przewodniczący „Solidarności” w kopalni Kazimierz-Juliusz.

W ostatniej sosnowieckiej kopalni już od dłuższego czasu narastał niepokój o przyszłość zakładu i miejsca pracy. Kończą się tam złoża węgla, ale według szacunków związkowców zanim się całkowicie wyczerpią, kopalnia może fedrować jeszcze przez dwa lata. Tymczasem Katowicki Holding Węglowy, który jest właścicielem Kazimierza-Juliusza, zaczął rozważać wcześniejsze zamknięcie zakładu. Niepewność załogi potęgowała zapowiedź, że 29 pracownikom kopalni nie zostaną przedłużone umowy na czas określony. W dodatku pojawiły się informacje, że może zabraknąć środków na wypłaty w tym miesiącu. W czwartek o świcie doszło do spontanicznego protestu załogi. Po zakończeniu nocnej zmiany 52 górników nie wyjechało na powierzchnię, chcąc w ten sposób solidarnie zaprotestować przeciwko nieprzedłużeniu umów o pracę 29 kolegom.

O 6.30 do kopalni przyjechali przedstawiciele zarządu KHW z prezesem Romanem Łojem na czele i rozpoczęliśmy rozmowy na temat przyszłości zakładu. Dołączyła do nas delegacja protestujących na dole. Po ustnym zapewnieniu, że nikt nie straci pracy, a umowy zostaną przedłużone, górnicy przerwali protest i wyjechali na powierzchnię. W czwartek na kontach pracowników naszej kopalni pojawiły się też wypłaty za czerwiec – mówi Grzegorz Sułkowski.

Negocjacje trwały 12 godzin.

Co innego ustne zapewnienia, a co innego precyzyjne zapisanie tego w dokumencie. Chcieliśmy, aby to były rzeczywiste gwarancje, a nie obietnice. Korzystaliśmy z pomocy związkowych prawników. Również kwestia 29 pracowników z umowami na czas określony wymagała doprecyzowania. 21z nich przejdzie do innych podmiotów holdingu, pozostałych 8 otrzyma stałe umowy o pracę w naszej kopalni, na czas nieokreślony – dodaje Sułkowski.

Na razie nie zapadło żadne rozstrzygnięcie dotyczące ewentualnego terminu wygaszenia wydobycia.

Zarząd KHW powołał zespół, który analizuje sytuację naszej kopalni. Na razie pracujemy normalnie – podkreśla przewodniczący.

Kopalnia Kazimierz-Juliusz jest samodzielnym zakładem znajdującym się w strukturach KHW. To ostatnia kopalnia w Zagłębiu Dąbrowskim. Obecnie zakład zatrudnia ponad 1000 pracowników.

RIRM

drukuj