Groszowe emerytury

Zakład Ubezpieczeń Społecznych chce zmian w systemie emerytalnym. Chodzi o wyeliminowanie z niego tzw. emerytur groszowych. Niestety z roku na rok przybywa osób, które pobierają świadczenie mniejsze niż minimalna emerytura. Niektóre z nich otrzymują 2 grosze.

Groszowe emerytury to w Polsce duży problem.

– Emerytury groszowe wynikają z tego, że mamy w Polsce osoby, które prawie w ogóle nie pracowały. Zdarzają się emeryci, którzy pracowali przez kilka dni w życiu – oczywiście mówię tutaj o oskładkowanej pracy – mówi Marek Zuber, ekonomista.

W efekcie wysokość emerytur tych osób wynosi kilka groszy. Z roku na rok przybywa emerytów pobierających głodowe świadczenia niższe niż to minimalne, które wynosi 1250,88 zł brutto.

– Średnia tzw. emerytury groszowej wynosi w Polsce ponad 700 zł – podkreśla Stanisław Szwed, wiceminister rodziny i polityki społecznej.

Obecnie takie emerytury pobiera 350 tys. osób.

„To jest co dziesiąte świadczenie z nowego zreformowanego systemu. Najniższa emerytura, jaką przyznał ZUS, wynosi 2 grosze. Moim zdaniem emerytury groszowe są kwestią absolutnie wymagającą zmian w polskim prawie. Obecnie wystarczy pracować jeden dzień, aby – po osiągnięciu wieku emerytalnego – otrzymać świadczenie” – wskazuje prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS.

Profesor Gertruda Uścińska proponuje zmiany. Jej zdaniem prawo do emerytury powinno być ograniczone warunkiem posiadania minimalnego stażu pracy, tak jak jest to w krajach Unii Europejskiej.

„Może to być 5, 10, czy 15 lat, bądź powinna być to kwestia uzbierania jakiegoś minimalnego kapitału emerytalnego. Osobom, które nie spełnią warunku, powinien być zapewniony dostęp do opieki zdrowotnej i inne uprawnienia związane ze statusem emeryta. Można także rozważać zwrot składek” – wyjaśnia prezes ZUS.

Zmiany oznaczałyby spore oszczędności. Koszty obsługi minimalnych, groszowych emerytur są spore.

– Przede wszystkim to nie są pieniądze, które na cokolwiek pozwalają. Jednak przede wszystkim musimy pamiętać o tym, że wypłata tych środków i zarządzanie takim rachunkiem przy wypłacie środków też kosztuje. To nie jest za darmo i koszty związane z tego typu rachunkami są dużo wyższe niż te wypłacone świadczenia – tłumaczy ekonomista.

Zmiany są konieczne, tym bardziej że – jak alarmuje ZUS – przybywa osób, które otrzymują groszowe emerytury. Za 4 lata może być ich nawet pół miliona.

TV Trwam News

drukuj