fot. PAP/EPA

Grecy walczą o ujawnienie prawdy ws. katastrofy kolejowej z 2022 roku

Na ulicach Aten doszło do zamieszek. Protestujący starli się z policją. W piątek w parlamencie głosowany był wniosek o wotum nieufności dla rządu.

Dwa lata temu w Grecji doszło do katastrofy kolejowej, w której zginęło 57 osób. Do tej pory nikt nie poniósł za to odpowiedzialności. W ramach protestu i solidarności z rodzinami ofiar na ulice wyszły tysiące osób. Protest odbył się przed greckim parlamentem.

– Będziemy protestować każdego dnia, każdego tygodnia, tak długo, jak będzie trzeba – wskazał uczestnik protestu.

Protestujący domagali się ukarania winnych, a także szybszego zakończenia śledztwa, by można było rozpocząć proces. Nie wierzą w dobre intencje premiera Grecji i chcą jego dymisji.

– Prawda jest taka, że ​​ludzie i całe społeczeństwo jasno wyrazili swoją nieufność wobec tego rządu – oznajmiła kobieta.

Rząd odrzuca zarzuty. Piątkowe demonstracje zamieniły się w starcia z policją. Publiczna telewizja przekazała, że protestujący obrzucali policjantów koktajlami Mołotowa, a funkcjonariusze odpowiedzieli granatami hukowymi i gazem łzawiącym.

Opozycja, na fali antyrządowych demonstracji, postanowiła złożyć wniosek o wotum nieufności.

– Żaden obywatel Grecji nie wybaczy waszego nieakceptowalnego zachowania – akcentował Nikos Androulakis, lider partii opozycyjnej.

Wniosek o dymisję został odrzucony przez rządzącą większość.

TV Trwam News

drukuj