Grabowski: „Tomczak chronił porządku prawnego w Polsce”

W tej chwili odbywa się sąd nie tylko nad Witoldem Tomczakiem, ale przede wszystkim nad wymiarem sprawiedliwości – napisali sygnatariusze listu skierowanego do prokuratora generalnego w obronie byłego posła.

Przypomnijmy niedawno ruszył proces Witolda Tomczaka, który w grudniu 2000 r. w warszawskiej Zachęcie usunął głaz z wystawy przedstawiającej przygniecionego Ojca św. Jana Pawła II. Tomczak został oskarżony o zniszczenie dzieła sztuki.

Halina Nowina- Konopka, Mariusz Grabowski oraz Jan Łopuszański, którzy byli wówczas posłami podkreślają w liście, że wystawa obrażała uczucia religijne katolików na co nie zareagowały organy państwa.

Witold Tomczak wtedy, kiedy był posłem podejmował wszelkie możliwe działania, mające na celu zainteresowanie organów państwa podjęciem działań dotyczących przywrócenia porządku prawnego i przeciwdziałania obrazie uczuć religijnych; uczuć katolików w Polsce. Niestety organy państwa, organy wymiaru sprawiedliwości odmówiły tych działań. Mamy do czynienia z taką przedziwną i bulwersującą sytuacją, że te same organy państwa obecnie podejmują działania mające na celu ściganie Witolda Tomczaka za to, że podjął działania chroniące porządek prawny w Polsce w sytuacji, gdy powołane do tego organy państwa nie chciały go chronić – powiedział Mariusz Grabowski.

Mariusz Grabowski dodał, że rodzi się pytanie czy nie jest obecnie testowana możliwość represjonowania katolików, którzy decydują się na obronę swoich praw. Byli posłowie zwracają też uwagę prokuratorowi Andrzejowi Seremetowi, że obowiązkiem podległej mu instytucji jest ochrona porządku prawnego i dóbr prawnie chronionych w Polsce.

 – Jeżeli podległa instytucja nie podejmuje działań ochronnych, a wręcz przeciwnie represjonuje takie działanie to jest zaprzeczeniem sensu racji istnienia dla której została powołana. W związku z tym domagamy się, żeby prokurator zwrócił na ten aspekt uwagę i podjął takie działania, które będą polegały na prawidłowym spełnianiu swojej roli przez wymiar sprawiedliwości podległej mu instytucji. A więc na podjęciu działań, mających na celu ochronę dóbr prawnie chronionych. W tym akurat przypadku uczuć religijnych, jak również naruszonego dobrego imienia – zaznaczył Mariusz Grabowski.

Kliknij, aby powiększyć

RIRM

drukuj