fot. PAP

Górnicy blokują import rosyjskiego węgla do Polski

Górnicza NSZZ „Solidarność” blokuje pociągi z importowanym z Rosji węglem na przejściu granicznym Braniewo-Mamonowo. Na tory weszło blisko 200 osób.

Związkowcy sprzeciwiają się likwidacji polskiego górnictwa; stają w obronie tysięcy miejsc pracy. Wskazują na bierność polskiego rządu. Górnicy podkreślają, że rosnący import rosyjskiego surowca jest jedną z głównych przyczyn dramatycznej sytuacji w polskim górnictwie. Jak mówią, blokada może potrwać nawet do końca tygodnia. Jeśli rząd nadal będzie lekceważył problem, podobne blokady powstaną w innych miejscach.

Stanisław Kłysz, wiceprzewodniczący Sekcji Krajowej Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”, obecny na przejściu granicznym, mówi, że „protestujący nie przepuszczą żadnego pociągu, który będzie wwoził do Polski węgiel z obwodu kaliningradzkiego”.

– Na polsko-rosyjskim przejściu granicznym w Braniewie, gdzie gromadzone są hołdy, na których znajdują się miliony ton rosyjskiego węgla, ok. 200 górników blokuje tory kolejowe, nie przepuszczając żadnych pociągów w stronę Polski właśnie z tym węglem rosyjskim. Protest jest spontaniczny. Jako związek „S” wspieramy tych ludzi, staramy się w jakiś sposób pomóc im to zorganizować. Prawdopodobnie tego typu blokady mogą być w innych miejscach kraju. Powód jest jeden – stopniowa likwidacja polskiego górnictwa, która jest w zdecydowanym stopniu podyktowana zalewaniem nas rosyjskim węglem, utrata tysięcy miejsc pracy, zubożenie społeczeństwa na Śląsku, nie tylko tego górniczego, ale tej całej infrastruktury wokół górnictwa – powiedział Stanisław Kłysz.

W 2013 r. import węgla do Polski osiągnął poziom blisko 11 mln ton, z czego większość pochodziła z Rosji. Jak podkreśla Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „S” – rząd do tej pory nie uregulował kwestii importu rosyjskiego węgla.

– Od miesięcy rząd obiecywał, że ureguluje kwestię importu rosyjskiego węgla i koncesji na handel surowcem i jak zwykle nic nie zrobił. Było tylko kwestią czasu, że ludzie wezmą sprawy w swoje ręce i właśnie jesteśmy tego świadkami – powiedział Dominik Kolorz.

Według danych Eurostatu cytowanych przez media, od stycznia do kwietnia br. do Polski trafiło 2,5 mln ton importowanego węgla, głównie z FR, czyli o jedną trzecią więcej niż w tym samym okresie 2013 r. Są to dane oficjalne ,a rzeczywisty poziom importu węgla z Rosji może być znacznie wyższy.

Tymczasem na zwałach Kompanii Węglowej zalega ok. 5 mln ton niesprzedanego polskiego surowca.

 

 

RIRM

drukuj