fot. wikipedia

Gliwice: „Solidarność” z fabryki Opla domaga się gwarancji pracy

„Solidarność” z gliwickiej fabryki Opla domaga się gwarancji pracy i utrzymania warunków zatrudnienia. Związkowcy przedstawili już swoje żądania pracodawcom, a dziś przeprowadzą masówki informacyjne dla pracowników.

Sprawa dotyczy transferu pracowników z gliwickiej fabryki Opla do budowanego zakładu samochodów dostawczych, który realizuje nowa spółka koncernu, do którego należy Opel. Zdaniem związkowców, powołano ją po to, by obchodząc polskie prawo, zmniejszyć zatrudnienie i obniżyć koszty.

„Solidarność” podnosi, że przejście do nowej fabryki wiąże się z utratą dotychczasowych warunków pracy i płacy oraz ciągłości zatrudnienia.

Przewodniczący „Solidarności” w Opel Manufacturing Poland Marek Król ocenia, że zarządy obu spółek unikają rzetelnego dialogu na ten temat ze związkami zawodowymi.

– Próbujemy dowiedzieć się od naszego pracodawcy, jakie są regulaminy pracy, wynagradzania. Do tej pory nie uzyskaliśmy żadnych informacji. Mówi się nam tylko, że są to podobne zasady wynagradzania, podobne zasady pracy. (…) Jak to pracodawca ujmuje, nic się nie stało, jest czterobrygadówka, system równoważny, czyli pracownicy będą robić w świątek, piątek i niedzielę za te same pieniądze. Na tej płaszczyźnie jest konflikt z pracodawcą – wyjaśnia Marek Król.

Związkowcy domagają się spisania porozumienia pomiędzy zarządami obu spółek i związkami zawodowymi, regulującego zasady transferu pracowników.

Brak uzgodnień w tej sprawie ,,Solidarność” uważa za próbę celowego ominięcia przepisów polskiego prawa pracy. Przedstawiciele gliwickiej fabryki stanowczo odrzucają te oskarżenia.

RIRM

drukuj