Gdańsk: Kierownictwo Saur Neptun Gdańsk tłumaczyło się z awarii
Kierownictwo Saur Neptun Gdańsk tłumaczyło się wczoraj przed gdańskimi radnymi z okoliczności awarii przepompowni na Ołowiance. Tymczasem kandydat na prezydenta Gdańska z ramienia PiS Kacper Płażyński mówi o olbrzymich pieniądzach wysyłanych przez spółkę do Francji. Apeluje też o rozwiązanie umowy miasta z Saur Neptun Gdańsk.
Podczas trzech dni awarii w przepompowni Ołowianka zarówno do Motławy, jak i do Zatoki Gdańskiej wpłynęła gigantyczna ilość ścieków. Obecnie sytuacja zdaje się być opanowana.
– Nadal czekamy na czwarty silnik, który pozwoli nam uruchomić czwartą pompę. Ścieki są pompowane na Oczyszczalnię Wschód, nie występują żadne zakłócenia, więc można powiedzieć, że mimo braku tego silnika przepompowania ścieków Ołowianka pracuje w normalnym trybie – powiedziała Magdalena Rusakiewcz, rzecznik prasowy Saur Neptun Gdańsk.
To właśnie firma Saur Neptun Gdańsk odpowiada za obsługę przepompowni ścieków, która uległa awarii. Same władze Saur Neptun wydają się być spokojne. Przyczyny awarii bada specjalna komisja – zapewniał na sesji Rady Miasta prezes spółki.
– W Saur Neptun Gdańsk jest komisja wewnętrzna, która pracuje nad dogłębną analizą przyczyn awarii. Na razie oczekujemy na wyniki tej analizy – podkreślał Guy Fournier.
Także prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, który zasiada w radzie nadzorczej spółki Saur Neptun, nie ma sobie nic do zarzucenia.
– Miasto Gdańsk ma jedną z najnowocześniejszych i miasto Gdańsk ma najnowocześniejszy system wodociągowo-kanalizacyjny w tej części Europy. To nie tankowiec rozleciał się na Zatoce Gdańskiej tylko przez niecałe trzy doby część ścieków była z powodu przymusu umieszczana do Motławy. Przecież najważniejsza jest ochrona mieszkańców Gdańska – mówił.
Kacper Płażyński, kandydat PiS na prezydenta Gdańska, zarzucił władzom miasta brak jakiejkolwiek odpowiedzialności. Zamiast dbać o dobro mieszkańców Adamowicz dba o swoje interesy. Wynagrodzenia, które wypłacają sobie organy Saur Neptun Gdańsk za ostatnie 10 lat to ponad 22 mln zł – dla rady nadzorczej i dla zarządu.
– Dywidenda, którą za tę dekadę została wypłacona do Francji, do spółki matki – mówimy o kwocie ponad 60 mln złotych – taka kwota, to jest kwota, za którą można wybudować 1000 pustostanów mieszkań komunalnych w Gdańsku. Mówimy o 60 mln złotych, a to prezydent miasta jest organem, który określa ceny za wodę w Gdańsku, wiec z jednej strony prezydent miasta określa te ceny w taki sposób, żeby spółka obca większość swoich dochodów w formie dywidendy mogła transferować do Francji w takiej wielkości, zamiast ustalić te ceny, żeby dochody tej spółki były nie tak rażąco wygórowane – podkreślił Kacper Płażyński.
Tymczasem szczegółową kontrolę w sprawie awarii zapowiada minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk. Stan wody monitoruje także wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oraz sanepid. Śledztwo w sprawie awarii wszczęła Prokuratura Rejonowa Gdańsk Śródmieście.
TV Trwam News/RIRM
