W. Gadowski: Państwo hrabiostwo z nadania Stalina obrazili się. Teraz będą walczyć z polskim rządem

„Państwo hrabiostwo z nadania Stalina – te rodziny, które kiedyś Stalin swoim kaprysem uczynił elitą Polski – obrazili się. Teraz będą walczyć z polskim rządem, bo ich zdaniem jest niepolski. Bo jaki ma być polski rząd? Na kolanach wobec Berlina, na kolanach wobec Moskwy. To jest prawdziwy polski rząd” – powiedział w programie „Komentarz Tygodnia” redaktor Witold Gadowski.

Redaktor Witold Gadowski zwrócił uwagę na oburzenie, które wywołał w środowiskach związanych z „Gazetą Wyborczą” oraz TVN-em brak poparcia dla Donalda Tuska na kolejną kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej.

– Znaleźliśmy się w ogniu wojny z Europą- przynajmniej tak przedstawiają to propagandyści obozu „Gazety Wyborczej” i TVN-u, ponieważ polski rząd śmiał nie poprzeć Donalda Tuska na kolejną kadencję bycia królikiem Europy. Polski rząd wysunął kandydaturę europosła Platformy Obywatelskiej (jeszcze do niedawna) Jacka Saryusza-Wolskiego. […] Cały chór komentatorów, od Żakowskiego do Urbana, krzyczy, że to skandal. Jak to, Polska śmie mieć własnego kandydata? To jest skandal, ponieważ powinna mieć kandydata niemieckiego – akcentował Witold Gadowski.

Donald Tusk nie reprezentuje interesów polskich, lecz interesy niemieckie – zaznaczył dziennikarz.

– Donald Tusk nie jest kandydatem polskim, tylko niemieckim. Warto o tym pamiętać. Nie reprezentuje polskich interesów. Co jest miernikiem tego, kto jest kandydatem polskim? Miernikiem tego jest reprezentowanie polskich interesów, a nie interesów niemieckich – wskazywał red. Gadowski.

Publicysta podkreślił, że Polska – mimo twierdzeń, iż znajdzie się w ogonie Europy – jest w czołówce europejskiej m.in. pod względem przyrostu gospodarczego, o czym świadczą statystyki.

– Dziś krzyczy się, że powstanie i powstaje Europa „dwóch prędkości”, że Polska będzie w ogonie tej Europy, że Polska będzie na samotnej wyspie, na cenzurowanym. A co mówią fakty? Z prawie trzyprocentowym przyrostem gospodarczym, przyrostem PKB, per capita w skali roku, lokujemy się w czołówce Europy. Sprawdźcie państwo, jaki współczynnik rozwoju mają inne kraje Europy Zachodniej i zobaczycie, że prawie 3 proc. To jest bardzo dobry wynik. W tej dziedzinie jesteśmy w czołówce Europy – powiedział Witold Gadowski.

Jacek Saryusz-Wolski spotkał się ze zmasowanym atakiem na swoją osobę tylko dlatego, że polski rząd zaproponował jego kandydaturę na stanowisko szefa RE – zauważył redaktor.

 – Jacek Saryusz-Wolski, który przez długie lata reprezentował w Europie Platformę Obywatelską, naraz stał się „czarnym ludem”. Z dnia na dzień stracił wszelkie przymioty – przynajmniej zdaniem komentatorów „Gazety Wyborczej” i TVN, stał się karierowiczem, naburmuszonym, nabzdyczonym, pustym.[…] Dlaczego? Tylko dlatego, że polski rząd wysunął polskiego kandydata do funkcji, którą dotychczas pełnił, ze szkodą dla polskich interesów, bo przecież nie muszę przypominać, ile inicjatyw antypolskich podejmował Donald Tusk, antypolskich, bo walczących z polskim rządem – stwierdził publicysta.

Dziennikarz zwrócił uwagę na fakt, że poprzedni polscy prezydenci – Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski oraz Bronisław Komorowski – nie byli krytykowani przez wpływowych polityków europejskich ze względu na fakt, iż byli ulegli wobec silnych podmiotów spoza granic Polski.

– Nic nie szkodziło w opinii tych krytyków, którzy dzisiaj tak wytrwale krytykują Andrzeja Dudę, kolejnym prezydentom, jeżeli tylko spełniali dyktat silniejszych, tych spoza Polski. Lech Wałęsa pomimo swoich wyskoków był intelektualistą, Aleksander Kwaśniewski był abstynentem, a Bronisław Komorowski – wyrafinowanym intelektualistą, nawet jeżeli wchodził z butami na krzesełka w shintoistycznym kraju (Japonii) […] Nic im nie szkodziło. Bełkotanie do prezydentów Stanów Zjednoczonych też nie szkodziło, bo wszyscy wiedzieli, że to jest mowa wiernopoddańcza – wskazywał Witold Gadowski.

RIRM

drukuj