fot. flickr.com

Francja: po wichurach 110 tys. domów i mieszkań pozbawionych prądu

Około 110 tys. domów i mieszkań w Normandii i Pikardii na północy Francji było w piątek po południu pozbawionych prądu po gwałtownych wichurach, jakie przeszły tam w nocy. Są straty materialne. Na południu kraju zginęła kobieta przygnieciona przez drzewo.

Na skutek uszkodzenia sieci energetycznej, we wczesnych godzinach porannych bez prądu było w piątek 330 tys. gospodarstw domowych – głównie w regionach północnej i centralnej Francji. Prędkość wiatru w niektórych miejscach przekraczała 130-140 km na godzinę. Awarie były w ciągu dnia stopniowo naprawiane.

W sumie ok. 50 osób zostało lekko rannych, tysiąc osób ewakuowano z domów.

Z powodu pogody, wstrzymano ruch lotniczy na odległym o 80 km od Paryża lotnisku Beauvais-Tille, obsługującym głównie tanie linie. W Soissons na północny wschód od Paryża w wyniku porywu wiatru poważnie ucierpiała rozeta gotyckiej katedry św. Gerwazego i św. Protazego. Wewnątrz uszkodzone przez część spadającego budulca zostały organy.

W niektórych szkołach podstawowych, gimnazjach i liceach na północy Francji odwołano w piątek lekcje, ale uczniowie w razie potrzeby mieli zapewnioną opiekę nauczycieli.

Do tragedii doszło na południu kraju, w gminie Saint-Jeannet na Lazurowym Wybrzeżu, gdzie także wiał silny wiatr. 43-letnia kobieta zginęła rano we własnym ogrodzie przygnieciona przez wyrwany z korzeniami cyprys. Stało się to na oczach jej dzieci, które szykowały się do wyjścia do szkoły.

W części francuskich departamentów ogłoszono alarm z powodu mrozu i prognozowanych opadów śniegu. Dotyczy to głównie północno-wschodniej Francji. Opady śniegu mają trwać w niektórych rejonach do poniedziałku, a na przyszły tydzień prognozowana jest kolejna fala niskich temperatur.

PAP/RIRM

drukuj