fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Fałszywe zeznania ws. zabójstwa P. Adamowicza

Pracownik ochrony tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku – Dariusz S. przyznał się do winy. Mężczyzna został oskarżony o składanie fałszywych zeznań oraz podżeganie innych do zeznawania nieprawdy.

Przed sądem Rejonowym Gdańsk – Południe Dariusz S. odpowiadał za składanie fałszywych zeznań w śledztwie dotyczącym zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Mężczyzna przyznał się do wszystkich zarzucanych jemu czynów. Dariusz S. wprowadził policję w błąd, informując funkcjonariuszy, że Stefan W., zabójca Pawła Adamowicza, dostał się na scenę, posługując się plakietką z napisem „Media”. Oszustwo wykryto między innymi dzięki badaniom DNA. Na plakietce nie znaleziono materiału genetycznego należącego do nożownika. Dziś mężczyzna wyjaśniał dlaczego skłamał. Mówił, że spanikował, leczy się także psychiatrycznie i ma kłopoty z koncentracją. Dariusz S. był dyrektorem do spraw bezpieczeństwa i BHP w Agencji Ochrony „Tajfun”, która odpowiadała za bezpieczeństwo uczestników finału Wielkiej Orkiestry Świętej Pomocy w Gdańsku. Podczas koncertu był on także na miejscu jako jeden z ochroniarzy. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj